Moje dziecięce marzenia

   Napisać książkę. Moje największe marzenie. Mam w głowie pełno historii do opowiedzenia, jednak przekonałam się, że to co w głowie ciężko przedstawić na papierze. 
W wieku 12-13 lat (może więcej?) chciałam przelać wszystko na papier. Chciałam napisać powieść. Po kilkudziesięciu dniach skończyło się na kilku kartkach głupiego tekstu. Zamiast powieści wyszła nowela, która nie miała sensu i miałam błędy. Byłam przerażona, bo w głowie dalej miałam milion pomysłów, których nie potrafiłam ująć tak, aby były ciekawe. Spaliłam więc wszystko. A szkoda, bo chętnie bym teraz po to sięgnęła. No cóż…
   Swoim pomysłem na napisanie książki podzieliłam się z mężem, który powiedział coś, co skłoniło mnie do utworzenia tego bloga:
„(…) zanim pisarz napisze dobrą książkę najpierw napisze tysiąc kiepskich tekstów.” 
I ta myśl była ze mną kilkanaście dni. I to jest to! Zakiełkowała, a ja pozwoliłam jej rosnąć…i dojrzałam do decyzji, iż zanim postawie sobie taki ambitny plan jak książka, to mogę zacząć od historii, opowiadań, esejów… Prawdą jest, iż od skończenia szkoły średniej (kilka lat :] ) przestałam pisać dłuższe teksty niż maile do znajomych. Więc, żeby wrócić do formy, muszę się rozpisać. W tym celu potrzebuję …bloga!!! Więc oto jest. 

Może i te posty polubisz

4 komentarze

Dodaj komentarz