:)

W tym miesiącu patrzę na kalendarz i zastanawiam się kto mi kradnie minuty z mojej cennej doby! Już połowa miesiąca a ja przeczytałam 2 książki i obecnie 2 czytam. 
Spowodowane jest to organizacją remontu mojego gniazdka planowaną w okolicach wakacji. Codziennie po pracy latamy z mężem po sklepach z farbami, gładziami, podłogami, drzwiami. Kiedy mamy dość sklepów i hurtowni spotykamy się z fachowcami, stolarzami lub projektantami. Wracając do domu padam ze zmęczenia. 
Dodatkowo jutro o 6 wyjeżdżam na szkolenie zawodowe i nie będzie mnie kilka dni. A jak przyjadę mamy już zaplanowane kolejne spotkania z ludźmi z branży… więc na bloga, a co gorsza na czytanie zostaje niewiele. Więc wybaczcie mi małe zaniedbanie.
Jak tylko stworzę z mężem jasną i pewną wizję przeróbek w pokojach i wykończenie łazienek i kuchni oraz dogranie ekipy remontowej będę miała więcej czasu (mam nadzieję!). A przynajmniej do planowanego remontu. 
Pozdrawiam serdecznie 😉

Może i te posty polubisz

27 komentarzy

    1. U mnie jeszcze nie ma remontu, ale właśnie jesteśmy na etapie projektów, szukania materiałów oraz fachowców różnych dziedzin, którzy podejmą się naszych pomysłów 🙂

Dodaj komentarz