Last Vegas – reż. Jon Turteltaub

Recenzja lubimyczytac.pl:
Billy, Paddy, Archie i Sam przyjaźnią się od podstawówki. Z całej
czwórki tylko Billy nigdy nie dał się zaciągnąć do ołtarza. Nic więc
dziwnego, że gdy wreszcie decyduje się na ślub, starzy kumple bez
wahania przybywają do Las Vegas, by wyprawić mu wieczór kawalerski i
pokazać światu, że faceci z takim doświadczeniem potrafią bawić się
jakby nie było jutra. Zanim jednak impreza rozkręci się na dobre, jeden z
panów zdąży wplątać się w romans z uroczą piosenkarką, drugi
pobije się w dyskotece z gościem, który mógłby być jego wnukiem, trzeci
spróbuje ulec długo oczekiwanej pokusie, a czwarty zapragnie uczynić
wszystko, by nie doszło do ślubu. Co jeszcze można zrobić z tak pięknie
rozpoczętym wieczorem?

Moje zdanie:

  
To nie będzie długa recenzja. 
Swego czasu modne było robienie filmów o wypadach do Vegas, bo powszechnie wiadomo, że tam można się zabawić. 
Tym razem mam podobnie, ale na imprezę wybrali się panowie 60+. Kiedy do ołtarza podchodzi stary znajomy koniecznym staje się zorganizowanie wieczoru kawalerskiego, a najlepiej w cudownym Vegas. Zbiegiem okoliczności wynajmują wspaniały nowoczesny apartament, gdzie zabawa się dopiero zaczyna…
Bohaterowie: Sam dostał pozwolenie od żony na zdradę, Paddy od roku przeżywa żałobę po żonie, Archie ma wiele problemów ze zdrowiem, a Billy nie chce się pogodzić ze swoim wiekiem. 

Te problemy w konfrontacji z zamieszaniem, które ich czwórka robi w
Mieście Grzechu mogły być naprawdę dobrą komedią. Mogły być. Jest to
film, który ogląda się z uśmiechem na twarzy, bo humor jest niezły, aczkolwiek brakuje mu pikanterii. 
Mamy również przesłanie: stara przyjaźń nie rdzewieje 🙂  

 
Jak dla mnie jest to dobre kino na przyjemny wieczór z bliską osobą. Można do plusów dodać wyśmienitą obsadę: Michael Douglas, Robert De Niro, Morgan Freeman, ciekawy epizod z 50 Centem a nawet nasza Weronika Rosati.
Polecam 🙂

Może i te posty polubisz

2 komentarze

Dodaj komentarz