Czarna księga kobiet – pod redakcją Christine Ockrent

Recenzja lubimyczytac.pl:
Na świecie jest o kilkadziesiąt milionów kobiet mniej, niż wynikałoby to
z praw demografii. Tego niedoboru nie tłumaczą epidemie, migracje ani
wojny – brakuje ich, ponieważ nie pozwolono im żyć. Zostały zabite
jeszcze przed urodzeniem lub niedożywione, okaleczane i traktowane jak
towar narażane są na ryzyko przedwczesnej śmierci. Co się dzieje z tymi,
którym uda się osiągnąć dojrzałość?W wielu krajach Azji, Afryki,
Ameryki Południowej, ale także Europy doświadczają przemocy i poniżenia,
padają ofiarą okrutnych tradycji, bezwzględnego rynku i antykobiecych
ideologii, zasilają szeregi współczesnych niewolników. Odmawia się im
podstawowych praw: do bezpieczeństwa, godności, decydowania o własnym
ciele i własnym losie.
Czarna księga kobiet, złożona z artykułów, raportów, świadectw
międzynarodowego zespołu autorów to pierwsza publikacja ukazująca tak
szeroki przekrój problemów związanych z sytuacją kobiet we współczesnym
świecie. Podzielona jest na części odpowiadające hasłom deklaracji ONZ z
1993 roku, poświęconej eliminacji przemocy wobec kobiet:
Bezpieczeństwo, Nietykalność osobista, Wolność, Godność, Równość.
Artykuły dotyczą takich tematów, jak honorowe zabójstwa, gwałt jako
narzędzie wojny, selektywna aborcja, rytualne okaleczanie, gwałty
małżeńskie i przemoc domowa, prawo do opieki lekarskiej i do aborcji,
ochrona przed AIDS, wymuszone małżeństwa, prostytucja i handel
kobietami, turystyka seksualna i współczesne niewolnictwo, dyskryminacja
kobiet homoseksualnych, nierówny dostęp do edukacji i nierówności na
rynku pracy. Raportom towarzyszą najważniejsze międzynarodowe
postanowienia dotyczące praw kobiet.
Polskie wydanie Czarnej księgi kobiet uzupełniono o teksty m.in.
Magdaleny Środy, Wandy Nowickiej i Małgorzaty Fuszary poświęcone
sytuacji kobiet w Polsce.

Wydana we Francji w 2006 roku Le livre noir de la condition des femmes
to wstrząsający raport ponad 40 autorów o sytuacji kobiet na świecie i
pierwsza tego rodzaju publikacja w Polsce. Czarna księga kobiet z
pewnością stanie się ważnym głosem w debacie na temat praw kobiet w roku
2007 – Roku Równości. Jak pisze we wstępie Sandrine Treiner: Ta książka
nie jest listą skarg, ale wręcz przeciwnie: wyrazem determinacji.
Moje zdanie:
Wiele razy pisałam, że jestem feministką w myśleniu, poglądach i zachowaniu. I wyobrażam sobie, co myśli powszechny zjadać polskiego chleba o feministce – jestem starą, grubą babą, nieogoloną pod pachami, która nienawidzi całej populacji mężczyzn… a … i pewnie jest lesbą. No i rzecz jasna, skoro chce równości powinna sama otwierać słoiki i pracować w kopalni. 
Te śmieszne stwierdzenia zawsze utwierdzają mnie w przekonaniu, iż Polacy nie znają definicji feminizmu, gender, równości praw i szacunku oraz tolerancji do drugiego człowieka.  
Między innymi wśród moich recenzji książek lekkich i przyjemnych, nie może zabraknąć literatury feministycznej. Mam w domu sporo książek i artykułów na ten temat. Dziś chciałabym się podzielić z Wami pozycją, która ma szczególne miejsce u mnie w domu – Czarną księgą kobiet.
Już sam tytuł mówi, że nie będzie lekko. Okładka też nie daje szans na pozytywne przesłanie. Obezwładniająca czerń, bezradność i smutek to uczucia, które towarzyszyły mi podczas czytania. 
Przyznaję, że książkę czytałam w krótkich odstępach, ponieważ ilość wstrząsających historii wylewających się z każdej strony ciężko przyjąć szybko i bez emocji. 
Lektura skład się z ponad 40 zbiorów artykułów, raportów i świadectw autorów wielu narodowości na temat sytuacji kobiet i łamania ich praw. 

Teksty
są pogrupowane i poruszają zagadnienia:

  • Bezpieczeństwo osobiste (m.in.
    gwałt, zbrodnie honoru, kobietobójstwo);
  • Nietykalność. Prawo do
    zachowania integralności cielesnej (m.in. ekscyzja, umieralność okołoporodowa
    kobiet, przemoc małżeńska)
  • Wolność (m.in. prawa cywilne,
    wymuszone małżeństwa, prawo do przerywania ciąży);
  • Godność (m.in. handel
    kobietami, turystyka seksualna, homofobia);
  • Równość (m.in. prawa wyborcze,
    uczestnictwo w życiu politycznym, edukacja).


Czarna księga kobiet zawiera także następujące akty prawne:

  • Karta Narodów Zjednoczonych
    (fragmenty);
  • Światowa Konferencja Praw
    Człowieka: Deklaracja wiedeńska i Program działania (fragmenty);
  • Międzynarodowa Konferencja na
    rzecz Ludności i Rozwoju: Równość kobiet i mężczyzn z perspektywy
    tożsamości płci, sprawiedliwość i uwłasnowolnienie kobiet (fragmenty);
  • Deklaracja o Eliminacji
    Przemocy Wobec Kobiet;
  • Deklaracja pekińska (1995);
  • Konwencja w Sprawie Eliminacji
    Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet i protokół fakultatywny do niej.

Dodatkowo Polskie
wydanie zostało
uzupełnione tekstami:

  • Małgorzata Fuszara: Polityka jako obszar
    nierówności kobiet i mężczyzn w Polsce;
  • Monika Płatek: Rzecz o bezpieczeństwie kobiet
    w prawie karnym;
  • Magdalena Środa: Kobiety, kościół,
    katolicyzm;
  • Wanda
    Nowicka
    : Prawa reprodukcyjne w Polsce.

Czy możliwe jest traktowanie kobiet jak przedmioty w XXI wieku? Owszem, jest to możliwe, a nawet w wielu miejscach jest codziennością. 
Dzięki Czarnej Księdze poznamy wiele problemów, które dotykają kobiety na całym świecie.

Ponure informacje o nadużyciach są jednak bardzo wciągające, a statystyki przerażające. Dziennikarze dokumentują wydarzenia i reportaże naprawdę powodując ciarki na ciele. 
Temat, który rozpoczyna Księgę odnosi się do niedoboru kobiet na świecie. Analiza danych jasno wskazuje, że nie opłaca się mieć żeńskiego potomka (z powodu ekonomicznego, kulturowego, prestiżowego), co powoduje dzieciobójstwo (aborcje, porzucenia, „przypadkowe” śmierci, zaniedbania, gorsze traktowanie). 
Im
dalej tym tragiczniej. Drugi temat to gwałty wojenne. Wiara w likwidację wroga
poprzez zapłodnienie ich kobiet (fizyczny i psychiczny cios w nieprzyjaciela). Przerażające,
ale prawdziwe.
Nie
brakuje również zbrodni „w imię honoru” w krajach muzułmańskich.
Kobieta winna być dziewicą do ślubu i zachować wierność mężowi. Jeśli splami
jego honor (np. da się zgwałcić [??!!] lub spojrzy życzliwie na innego
mężczyznę) można się oczyścić zabijając żonę przez ukamienowanie. 
Ukazane
świadectwo kobietobójstwa w meksykańskim mieście, gdzie doszło do zabójstw ok.
400 kobiet (wcześniej zgwałconych i torturowanych) powoduje lęk i niedowierzanie. Wyjaśnienia tego zjawiska są różne: narkobiznes lub jasnym
określeniem patriarchatu tam, gdzie kobiety podjęły próbę walki o swoją
niezależność. 
W książce został
poruszony temat przemocy domowej, który opisywałam również podczas recenzji
„Żony psychopata”. To akurat najbardziej bliski mi temat, bo siedzę w
tym od 4 lat, jednak przemoc w polskich domach nie jest tym samym, co przemoc w
krajach arabskich (co nie znaczy, że jest mniej ważna!!!). W krajach islamskich kobiety są własnością swojego ojca/męża. Często użycie siły jest
dozwolone przez prawo, co nie daje szansy obrony przed sprawcą, a nawet broni
oprawcę. 
Prawa kobiet, a raczej prawa człowieka są nagminnie łamane.
Brak dostępu do polityki, wyborów, poligamia, brak decyzyjności o swoim losie,
brak własności, dostępu do dobrej edukacji, pracy, awansu, poruszania się bez
zgody męskiego członka rodziny, przemoc domowa, gwałty i wykup żon to tylko
nieliczne z podanych przykładów poniżania kobiet w krajach muzułmańskich. 
Nie
można zapomnieć o obrzezaniu małych dziewczynek w większości krajów
Afrykańskich (28 krajów praktykuje tę tradycję, mimo, że w kilku krajach
została ona zakazana przez prawo!). Śmiertelność dziewczynek jest ogromna przez
wzgląd na nieprzestrzeganie podstawowej higieny, liczne zakażenia, komplikacje
oraz brutalność i ból doznawany przy wycinaniu genitaliów „na żywo”. A to
wszystko, aby kobieta nie odczuwała przyjemności seksualnej. 
Dzieję
się to również w krajach zachodnich, gdzie emigracja islamskich rodzin jest
duża. 
Przechodzą
do tematu emigracji, książka opisuje dyskryminację nieletnich kobiet w krajach
Europejskich, gdzie najczęściej zostają prostytutkami lub służbą domową (wcześniej
będąc ofiarami handlu ludźmi). Niestety wyzysk takich dziewczynek często jest
praktykowany na naszych oczach.

To obowiązkowa pozycja dla wszystkich tych, którzy twierdzą, że feminizm jest niepotrzebny. 
Dla wszystkich, którzy umniejszają codzienne tragedie kobiet na całym świecie. 
Dla tych, którzy chcą poznać fakty. 
Dla odważnych, bo książka rodzi przykre emocje. 
Dla ludzi myślących. 
Dla wszystkich, gdyż Czarna Księga Kobiet to świadectwo łamania praw człowieka, a przede wszystkim kobiet. 
Polecam z całą odpowiedzialnością. 


Może i te posty polubisz

6 komentarzy

  1. Chętnie przeczytałabym tę książkę, bo tematyka jest ciekawa i nurtująca, a tu mamy komplet właściwie wszystkich podstawowych informacji.

    Co do feminizmu – ja już przestałam się tak nazywać wśród polskich znajomych, bo widać wyraźnie, że i idee i cele są tutaj kompletnie nieznane. Tak jak piszesz – feminizm to grube lesbijki, gender – zamienianie dzieciom płci. I koniec, nie przetłumaczysz. Trzy godziny spędziłam na edukowaniu własnego ojca czym jest gender i jakie korzenie zjawiska, żeby nie wykrzykiwał głupot do telewizora. 😉

    1. To i tak dobrze, że tata słuchał przez 3 godziny 😉

      Kiedy ktoś wśród moich znajomych mówi przykre komentarze na temat mojego feminizmu, pytam go/ją czy może mi podać definicję feminizmu. Zazwyczaj ludzie nie znają, więc odpowiadam, że szkoda, że wypowiada się o czymś o czym nie ma pojęcia. Najczęściej się wtedy zamykają, ale są i tacy co chcą więcej info 🙂

      A Czarną księgę polecam 😀

Dodaj komentarz