Liebster Blog Award

Liebster Blog Award:
Zasady: 

 

„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach
uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o
mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich
rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań
otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11
osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno
nominować bloga, który Cię nominował.”

 

pytania: 
 

1. Co planujesz robić w wakacje?

Ostatnie wakacje miałam 4 lata temu :] Teraz
mam tylko krótkie urlopy. Sierpniowy poświęcę na długo planowany i wyczekiwany remont
mieszkanka 🙂

2. Wybierz jedno słowo, które najlepiej cię oddaje.

PostrzelonaRomantycznaFeministycznaInteigentnaIronicznaEmpatycznaBlondynka

Zmieściłam się w jednym słowie :]


3. Jesteś
raczej twarda czy wrażliwa?

Twarda na zewnątrz, wrażliwa w środku.


4. Twoje
ulubione zespoły/piosenkarki/piosenkarze to…?

Linkin Park! 
A poza tym wszystko po troszeczkę,
oprócz hip-hopu i reggae.


 
5. Najlepsza książka jaką do tej pory przeczytałaś
w czerwcu to…?

Gwiazd naszych
wina – John Green


6. Jaka jest twoja wymarzona praca?

Własna klinika terapii par, małżeństw i rodzin.


 
7. Myślałaś kiedyś nad napisaniem książki? Jeśli tak, to o czym by była?

Mając 12 lat przyśnił mi się sen, który
utrzymywał sie tak mocno w pamięci, iż postanowiłam przenieść go na papier. Marzyłam
o powieści. Niestety mój styl pisarski był… hmmm… kiepski 😀 Wypociłam
kilkanaście stron, których nie rozumiałem czytając 😛 Było naprawdę
dramatycznie. Nie potrafiłam przenieść na papier tego, co miałam w głowie. Spaliłam
te kartki ze wstydu. 

A dziś żałuję, bo  ciekawa byłaby pamiątka 😉

Treść? Nie ujawnię, bo kto wie, czy kiedyś nie
wrócę do tego pomysłu 🙂


8. Jaki masz stosunek do uzależnień np. papierosów,
alkoholu bądź narkotyków (broń Boże)?

Broń Boże!

Jestem wybrykiem natury (tak mówią o mnie
znajomi), gdyż nie używam środków psychoaktywnych. Nie piję alkoholu (lampka
szampana w Sylwestra, choć w tym roku wypiłam pół lampki wina;) ), nie piję kawy
w ogóle, herbatę tylko jedną dziennie zimową porą, nie palę papierosów (kiedyś
mi się zdarzało, jeszcze w „ciekawym” wieku gimnazjalnym), nie mówiąc
o innych środkach odurzających.

Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji
marihuany i dopalaczy oraz jazdy po wpływem.

Dlaczego? Bo potrafię się bawić bez używek 😀

No może mam jedną… ciężko mi sobie wyobrazić
życia bez Pepsi (kofeina).


9. Jak tam
średnia? Jest satysfakcjonująca?

Mogłabym policzyć średnią ze wszystkich średnich
przez 17 lat mojej edukacji (podstawówka, gimnazjum, liceum, studia).   
Ciekawe czy byłabym zadowolona 😀


10. Czy prowadzisz jakiś zeszyt, w którym
zapisujesz ulubione cytaty?

Prowadziłam w czasach szkolnych, kiedy dostęp
do Neta (TAK, BYŁY TAKIE CZASY !!!) był ograniczony.


11. Co oznacza twoje imię? (Przykładowo: Wiktoria
(Victoria- zwycięstwo)

Magda – nie wiem, co oznacza, ale mogę podać
pewną ciekawostkę z moim imieniem.

Kiedy podczas rejestrowania mnie Pani z urzędu zapytała mojego taty, jakie wybrał imię dla córki,
powiedział: „Magda”. Pani dopytała: „Magda czy Magdalena”.
Tata z pełnym zdecydowaniem powtórzył: „Magda”. I tak jestem sobie
Magdą – nie Magdaleną. To bywa trochę skomplikowane podczas dokumentacji w
urzędach i innych instytucjach. Bo mimo, że piszę w rubryce Magda, zazwyczaj
zostaje to zmienione na Magdalenę, co w moim przypadku jest błędem. Korekta tego
wymaga wiele mojego wysiłku oraz powtórnego tłumaczenia, że to są dwa różne
imiona. 

Uwierzcie mi, że po niecałych 30 latach można
mieć dość powtarzania: „tak, w dowodzie mam Magda, nie Magdalena”,
„nie, to nie jest to samo”. 

Więc nawet jak spotykam różne Magdy, to
zazwyczaj nie są moimi imienniczkami. 

Ehhh…to mi tatuś dał problem na całe życie 🙂
Dzięki za nominację 😉

Może i te posty polubisz

37 komentarzy

  1. Pomoc dla par to świetne marzenie! Może zapobiegłabyś bezsensownym rozwodom, ponieważ lubię zapomnieli jak się… rozmawia.
    PS. Mam podobny problem z imieniem, każdy pyta: Angelika czy Andżelika, a ja dostaje pasji gdy ktoś wpisze to drugie 😉

    1. A ja znam i Angeliki i Andżeliki 🙂

      Obecnie pracuje z parami, choć głównie z rodzinami. Ale moja terapia nie polega na zapobieganiu rozwodom – to klient określa cel – ja się dostosowuje. Jeśli klienci uznają, że jednak nie chcą być razem – pracujemy nad rozejściem się…

      Ale marzy mi się własna praktyka terapeutyczna 🙂

  2. Co do alkoholu, papierosów i narkotyków mam takie zdanie jak ty. Ale co do herbaty… Kocham herbatę! W domu wszyscy się śmieją, żebym zrobiła ją sobie w wiadrze, a nie chodzę ci chwila i robię sobie nową 😛

  3. Haha świetna odpowiedź na drugie pytanie, język polski jest na prawdę trudnym językiem, takie dłuuugie słowa mamy 😀 Linkin Park też lubię 🙂 A z tym imieniam to masz podobnie jak moja mama Bernarda, a wszyscy zawsze jej zmieniają na Bernadetta, bo niby to pierwsze to zdrobnienie, ale również w dowodzie ma Bernarda 😀

  4. Bardzo dziękuję za odpowiedzi 🙂
    To ci tata trochę kłopotów narobił 😉 U mnie wiecznie jest mylona końcówka nazwiska i wprost gotuję się w środku, gdy ktoś je przekręca. "Gwiazd naszych wina" jest przecudowne! Wybrałaś świetne słowo 🙂

  5. Odpowiedź na drugie pytanie całkiem pomysłowa. Gratuluję kreatywności 🙂
    Co do używek, to nie martw się, są jeszcze tacy ludzie jak Ty, np. ja! 😀
    Pozdrawiam, miło się czytało Twoje odpowiedzi. 🙂

  6. całe życie myślałam, że Magda to zrobienie od Magdaleny (na drugie mam Magdalena właśnie, wiec to poniekąd niewiedza własna;)). ale wiem, ile takie poprawianie wymaga wysiłku. na studiach miałam dziewczynę i tym samym imieniu i nazwisku i ratowałyśmy się dopisywaniem drugiego imienia. nikt nie zwracał na to uwagi i wiecznie mylili nam dokumenty.

  7. Własna klinika terapii par, małżeństw i rodzin – piękna wymarzona praca!
    Ja też stronię od używek, nigdy nie paliłam, alkohol piję sporadycznie, na imprezy nie chodzę, wolę w domowym zaciszu napić się winka.
    Haha 😀 były nawet czasy, kiedy miało się internet i komputer, ale w ogóle się z niego nie korzystało, bo ważniejsza była zabawa, przynajmniej w moim przypadku, komputerem bardziej zainteresowałam się po 5 lat jak sobie stał na biurku 🙂

    1. Żyłyśmy w tych samych latach, w których siedzenie w domu było okropnie nuuudne i chciało się przebywać na podwórku z rówieśnikami. Radziliśmy sobie bez komórki, fajsa i neta. I zawsze wiedzieliśmy gdzie spotkać naszych znajomych 😀

Dodaj komentarz