Być jak płynąca rzeka – Paulo Coelho

Recenzja lubimyczytac.pl:
Autor
Pielgrzyma zawsze potrafi dostrzec lepsze strony życia. W zbiorze krótkich
tekstów w felietonowej formie opowiada historie własne i zasłyszane, dzieli się
obserwacjami i doświadczeniami zbieranymi w całym świecie – od Australii po
Norwegię i od ojczystej Brazylii po Pireneje, gdzie kupił ukochany stary
wiatrak. W prosty, serdeczny i bezpośredni sposób przypomina, że trzeba umieć
walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia
i zachować siły na przejście innymi ścieżkami.
Moje zdanie:

„Życie
przypomina los człowieka, którego władca posłał do odległego kraju, by wypełnił
powierzone mu zadanie. Posłaniec jedzie i robi wiele różnych rzeczy, ale jeśli
nie zrobi tego, o co go proszono, w rzeczywistości nie zrobi nic.”
Zaczytywałam
się Paulem kilkanaście lat temu, kiedy na topie był „Alchemik” i
„Jedenaście minut”. Na tamten czas te książki wspominam bardzo
dobrze. Przeczytał lub próbowałam większość jego prozy: Alchemik, Jedenaście
minut, Weronika postanawia umrzeć, Pielgrzym, Poradnik wojownika światła,
Brida, Piątak góra, ale do mojej ulubionej książki należy zdecydowanie Demon i
Panna Prym. Miałam wtedy naście lat. 
Obecnie
jestem zaopatrzona w większą wiedzę i mogę sobie pozwolić na ocenę nie tylko
emocjonalną, ale również literacką. 
Być
jak płynąca rzeka kusiła mnie od dawna, leżąc na półce kilka miesięcy.
Postanowiłam się z nią zmierzyć. Powrócić do filozofii Coelha. Sprawdzić czy
jego mądrości działają na mnie dalej. 
Książka
jest przewodnikiem po życiu, wskazującym najważniejsze wartości. Autor odwołując
się do własnych doświadczeń, wyborów, opowiadań i przemyśleń przekazuje
czytelnikowi kierunek, którym powinien podążać. 
Po
przeczytaniu książki, można być pewnym, że na końcu czeka nas coś dobrego.
Jednak Paulo zwraca uwagę, że droga nie zawsze jest prosta i zazwyczaj jest bardzo
kręta. Każdy z nas powinien przeżyć życie według własnego sumienia, mając na
uwadze miłość do bliskich osób. Autor przypomina o życiu w teraźniejszości. 
Teraz
ciut krytyki, która mnie odpychała najbardziej:
1.Zapomniałam
już jak bardzo autor prawi o Bogu i Prawdzie. W niektórych momentach mnie to drażniło. 
2.Miałam
wrażenie powtórki. Po raz kolejny Coelho mówił o tych samych przemyśleniach.
Nic nowego nie wniósł do mojego życia.
3.Monopol
autora na wiedzę o szczęściu każdego człowieka. Gdyby to było takie proste nie
miałabym pracy :]
4.Jego
idee i wnioski nie są jego. To mi najbardziej przeszkadza. Nie ma odnośników do
źródeł tekstowych, ale czytając miałam wrażenie, że to już wiem, znam,
czytałam.
Ale
czy opowiadania mogą pomóc osobom zagubionym? 
Czy
odpowiadają na pytanie o sens życia? 
Czy
są drogowskazem? 
Niestety,
nie dla mnie. Przeczytałam opowiadania, szybko, bez wglądu, mechanicznie. Może
to nie czas dla mnie. Może nie potrzebuję drogowskazów, bo wiem gdzie chcę iść. 
Książkę
polecam na szybkie odprężenie dla zmęczonych osób. Czyta się szybko.
Oczywiście
fanom Coelha.
Jak
również osobom szukającym duchowych wzniesień.

„Czasami
coś staje nam na drodze, ale ponieważ nie wybiła jeszcze nasza godzina,
przechodzi obok, ledwie nas muskając, lecz na tyle blisko, byśmy mogli dobrze
się przyjrzeć.”

Może i te posty polubisz

26 komentarzy

  1. Dawniej zdarzało mi się czytywać książki Coelho, ale teraz to minęło. Może dlatego, że w końcu zauważyłam, że w każdej kolejnej książce powiela stare, wypróbowane schematy i raczy czytelnika czymś, co już wcześniej mówił? W każdym razie teraz wolę całkiem inną literaturę, chociaż może kiedyś wrócę do niego.

  2. Ja również zaczytywałam się w Coelho lata temu, ale wtedy bardzo sporadycznie czytałam książki 😉 dziś nie mam ochoty na umoralnianie i złote myśli autora, ale Zdradę chciałabym przeczytać 😉 I oczywiście czekam na Twoje zdanie 😉

  3. Słyszałam o twórczości Coelho wiele negatywnych opinii i jakoś nigdy mi z nim nie było przez to po drodze, znam kilka jego cytatów, które są bardzo prawdziwe, ale tej książki jak na razie nie mam zamiaru czytac 🙂

  4. Sporo o autorze słyszałam, ba, nawet czytałam zdecydowana większość jego książek i nie jestem nimi zachwycona. Również "Być jak płynąca rzeka" nie przekonała mnie do siebie.
    Pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz