W niewoli seksu – K.S. Rutkowski

Recenzja lubimyczytac.pl:
„W
niewoli seksu” to zbiór ostrych opowiadań obyczajowych, których bohaterami są
mężczyźni. Znajdziemy tu facetów wikłających się w skomplikowane relacje,
zmanipulowanych, cierpiących i gotowych zabić. Przemoc miesza się z seksem, a
miłość z nienawiścią. Tutaj spotkamy się w miejscu, gdzie seks stanowi początek
drogi, a czasem również jej koniec. Autor kolejny raz odsłania mroczne
tajemnice, które dotyczą każdego z nas.

Książka intryguje, wciąga i fascynuje. To odważna proza, która pozostaje w
pamięci Czytelnika na dłużej.

Noc inna niż wszystkie
Amerykańskie rżnięcie
Patrz na mnie!
Noce oczekiwania
Pierwszy udany podryw
Numery telefonów
Sprawy zawodowe
Dzień porządnego faceta
Coś o męskiej naturze
Kryzys
Reinkarnacja
W niewoli seksu

Moje zdanie:
Wzięłam w ręce książkę i
patrząc na okładkę pomyślałam, że za chwilę przeczytam ostry i brutalny erotyk.
Sto trzydzieści parę stron później zamykając ostatnią kartkę w mojej głowie
huczała myśl “dlaczego to takie krótkie?!”.
Już
po pierwszym opowiadaniu wiedziałam, że literatura nie ma nic wspólnego z
erotykiem a raczej z dobrymi opowiadaniami o tematyce seksualnej (i nie tylko).
Autor nie bał się tematów zdrady, romansów, relacji damsko-męskich aż do
zaspokajania swojego popędu seksualnego. Było to pozytywne zaskoczenie, które
rosło przy każdym kolejnym opowiadaniu.
Z
chęcią wchodziłam w następny męski punkt widzenia i śmiałam się z niektórych
zachowań opisywanych kobiet. Lekturę urozmaicały różne charaktery bohaterów,
mających swoje wady, zalety, pomysły na 
życie i różne cele. Jedno zaś ich łączy – uwielbienie do seksu. Sposób patrzenia na świat z perspektywy mężczyzny
był dla mnie, jako kobiety, bardzo interesujący. Czułam różnicę jaka jest w
sposobie interpretacji niektórych faktów i zachowań w kontakcie z przeciwną
płcią. Mogę zaryzykować stwierdzeniem, iż było to pouczające doświadczenie. Próżno
tutaj szukać śladów miłości. W niewoli
seksu
skupia się na pożądaniu, seksualności, fizyczności i głównie na
przedmiotowym traktowaniu partnera seksualnego.
Moją sympatię zdobyły dwa
opowiadania: Noc inna niż wszystkie i
Sprawy zawodowe. Pierwsze opowiadanie
bardzo mnie zaskoczyło, a jednocześnie wzbudziło ogromną chęć, aby czytać
dalej. I za to dostał plusy. Jako reprezentantka płci pięknej byłam zadowolona
z finału (wiem, że to straszne :-P).
Natomiast Sprawy zawodowe wywołały uśmiech na
mojej twarzy oraz przyjemne skojarzenia z czasów studenckich, kiedy miałam
przyjemność znać podobną parę.
Moją ulubioną bohaterką
natomiast jest Pani z opowiadania Patrz
na mnie!
Kobieta z męskich koszmarów. Kobieta, która doznała konsekwencji
swojego zachowania.
Były też utwory, które nie
do końca mi odpowiadały lub takie, które były mi obojętne.
Pióro Pana Rutkowskiego jest
przyjemne w odbiorze. Nawet jeśli zdarzają się opisy zbliżeń, nie są one oblane
brutalnym wulgaryzmem. Same opowiadania mają kilka lub kilkanaście stron, co
ułatwia czytanie. To sprawia, że z lekturą można zapoznać się błyskawicznie. To
też równocześnie jest wadą książki, gdyż ledwo zapoznajemy się z bohaterami i
możemy liznąć ich świat a już za chwilę kończymy opowiadanie zostając z
poczuciem niedosytu.
Rutkowski
również porusza tematy stosunków między kobietą a mężczyzną. Opisywane związki
lub kontakty są często skomplikowane, w których brak szczerości rodzi konflikt.
Kobiety też nie są tutaj bez winy. I zdecydowanie zgadzam się z tym, że często
prowokują swoim zachowaniem. Pozwolę sobie nawet na stwierdzenie, że popęd
seksualny u kobiet może być równie destrukcyjny, co u mężczyzn.

Morał płynący z opowiadań jest jasny. Nie zawsze zaspokojenie swoich potrzeb
przynosi ukojenie.
Wniosek, który ciśnie mi się
na usta: czy wszyscy mężczyźni zdradzają i oszukują?
Nie zupełnie chyba chcę poznać
odpowiedź na to pytanie. 

Może i te posty polubisz

7 komentarzy

  1. Nie wszyscy mężczyźni mają w głowie to samo, ale większość, eśli to Cie pociesza 😉 Chętnie przeczytam, bałam się, ale mój strach powoli maleje…
    PS. czemu znów Ci się włączyła weryfikacja obrazkowa komentarzy?

  2. Twoja recenzja mnie zaciekawiła ale sama książka nie bardzo. Paradoks, prawda? Byłam pewna, że to erotyk, który nie należy do czytanych przeze mnie gatunków. 50 twarzy Greya mnie zniechęciło.
    A czy zdradzają? Mam nadzieję, że to nie moja naiwność ale nie lubię uogólnień. Każdy jest inny. W końcu nie każda kobieta żyje tylko po to aby zajmować się domem i rodzić dzieci więc też nie każdy facet nałogowo zdradza. Prawda? Oby!;)
    Pozdrawiam!
    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

  3. Literatura erotyczna nie jest gatunkiem, po który sięgam chętnie, nie przepadam też za zbiorami opowiadań, więc i po tę książkę raczej nie sięgnę.

Dodaj komentarz