4x RECENZJA: 13 godzina, Dziesięć płytkich oddechów, Szefowa swojej szafy, Uratuj mnie

SKRÓTOWY PRZEGLĄD KSIĄŻEK ZE STYCZNIA:

Recenzja
lubimyczytac.pl:

Biznesmen Nick Quinn i jego żona Julia, wzięta młoda prawniczka, tworzą
bardzo szczęśliwe małżeństwo. Pewnego letniego wieczoru Nick słyszy
odgłos wystrzału i chwilę później znajduje w garażu zmasakrowane kulą
zwłoki żony. Policja natychmiast uznaje go za głównego podejrzanego, nie
dając wiary jakimkolwiek wyjaśnieniom. Dowody są niezbite. Ale Nick nie
popełnił morderstwa. Wie o tym tajemniczy starszy mężczyzna, który
udając adwokata zjawia się w pokoju przesłuchań. Nieznajomy wręcza
Nickowi zapieczętowany list i złoty chronometr, radząc mu, aby jak
najszybciej wydostał się z komisariatu i – jakkolwiek absurdalnie by to
zabrzmiało – próbował ocalić Julię. Z pozostawionej w kopercie
wiadomości Quinn dowiaduje się, że od tej pory będzie dwanaście razy
przenosił się w czasie, za każdym razem o dwie godziny wstecz, pod
jednym warunkiem: nie da sobie odebrać chronometru. W trakcie szalonej
podróży do przeszłości będzie miał szansę odwrócić los, uratować żonę i
odkryć tożsamość jej zabójcy. Niestety, każda podjęta w przeszłości
decyzja zmienia przyszłość i prowadzi do nieprzewidzianych, nierzadko
tragicznych skutków…

Moje zdanie:
Zazwyczaj nie czytam książek sensacyjnych, ale ta jakoś mnie ujęła i szybko wciągnęła. Pewnie dla wielbicieli tego typu książek nie będzie ona wyjątkowa, ale mi się podobała. Ciekawy pomysł plus dobre wykonanie. Na luźniejsze wieczory.

Recenzja
lubimyczytac.pl:

Jak sobie poradzisz kiedy na Twoich oczach świat rozsypuje się na
kawałki? Co zrobisz kiedy wszystko idzie źle? Kiedy ból rozsadza Twoją
duszę? Po prostu oddychasz. Dziesięć płytkich oddechów…

Kilka lat temu życie dwudziestojednoletniej Kacey Cleary rozpadło się na
kawałki. Wraz z młodszą siostrą Livie, z biletami autobusowymi w
kieszeni, wyruszają do Miami.
Goniąc za marzeniami i uciekając przed koszmarem, dziewczyny trafiają do
apartamentowca niedaleko plaży. Rozpoczynają nowe życie.
I wszystko przebiegałoby zgodnie z planem, gdyby Kacey nie spotkała Trenta Emersona z mieszkania 1D.
Zamknięta w sobie Kacey nie chce niczego czuć. Tak jest bezpieczniej.
Dla wszystkich. Jednak w końcu ulega, otwiera serce i zaczyna wierzyć,
że może pozostawić za sobą koszmarną przeszłość, by zacząć od nowa.
Niestety okazuje się, że nie tylko Kacey kryje tajemnicę. Pozornie
perfekcyjny mężczyzna ukrywa prawdę o wydarzeniach, których nie da się
wybaczyć. Odkryta przeszłość Trenta sprawi, że Kacey powróci w
przerażający mrok i samotność.
Piękna powieść o bliznach, o których nie można zapomnieć, o winie,
której nie da się odkupić i o światełku w tunelu, które sprawia, że
nawet najbardziej poraniony człowiek szuka w sobie siły, która pozwoli
mu wykonać dziesięć płytkich oddechów…

Moje zdanie:
Sporo mam na koncie książek z typu YA i myślałam, że mało mnie teraz zadowoli. Ale “Dziesięć” jest naprawdę świetną książką. Mimo, iż występują tutaj nastolatkowie, nie są infantylni i bardzo ich polubiłam. Choć niespójności troszkę się wkradło i historia jest leciutko przewidywalna, książka zasługuje na wyróżnienie. Bardzo polecam.

Recenzja
lubimyczytac.pl:

Wierzę w moc ubrań, ale przede wszystkim wierzę w moc kobiety – jej
kreatywność, przedsiębiorczość i sprawczość. Dlatego “Szefowa swojej
szafy” nie jest książką o byciu ładną, tylko o wyrażaniu swojej
osobowości poprzez strój. Odpowiednio skomponowany do pracy pomoże Ci
nie tylko świetnie się w nim czuć, ale też osiągać wyznaczone cele.
Dzielą Cię od tego jedynie 4 kroki MBI: poznanie własnej sylwetki, typu
kolorystycznego, typu pracobowości oraz znalezienie swojego wyróżnika.
Gotowa? To do dzieła!

Moje zdanie:
Lubię bawić się modą. Z uwielbieniem kompletuje odzież. Szaleję i eksperymentuję z kolorami i fakturami. Jestem miłośniczką wszelkiego typu poradników modowych. Zawsze jest tam wiele pięknych zdjęć i ciekawych inspiracji. Hmm… jednak książka Pani Moniki nie porusza. Jest to poradnik skierowany do bizneswoman. I to takich na wysokich stanowiskach. Tematy poruszane to przede wszystkim dress code. I o ile można czerpać ciekawe pomysł, pooglądać fotki to na tym sie kończy. Porady są zbyt ogólne – jak dla mnie. Nadają się dla kobiet, które już maja swój styl, znają swoją sylwetkę i są majętne. Wtedy wystarczy zaczerpnąć pomysł na siebie.
Pewnie, że fajnie mieć firmową torebkę (Chanel), ale myślę, że i bez niej można dostać awans i być profesjonalnym pracownikiem. Ale to tylko moje zdanie :]

Recenzja
lubimyczytac.pl:

Pograniczne zaburzenie osobowości. “Co to, do diabła takiego?” –
wściekała się Rachel Reiland, kiedy znalazła tę nazwę w papierach, które
dostała, opuszczając szpital psychiatryczny. Miała wtedy dwadzieścia
dziewięć lat, męża, dwoje dzieci i pracowała jako księgowa. Wkrótce
okazało się, że ta diagnoza pomogła wyjaśnić jej wcześniejsze
niekonwencjonalne zachowania, takie jak wybuchy gniewu, próby
manipulowania innymi, myśli samobójcze, a także używanie narkotyków,
anoreksję i częste zmiany partnerów seksualnych.

Rachel Reiland z zaskakującą szczerością opowiada, co oznacza i jak
wygląda “od środka” choroba psychiczna. Pokazuje, jakie ona miała
szczęście, zostając pacjentką znakomitego psychoterapeuty. Jest to
niezwykle poruszająca, ale jednocześnie przynosząca nadzieję historia –
Rachel dzięki intensywnej terapii i wsparciu najbliższych zdołała
pokonać tę bardzo poważną chorobę.

 Moje zdanie:
Genialna książka. Dla specjalistów z zakresu “pomagania” i dla przeciętnego człowieka. Osoby dotknięte nieprawidłowo ukształtowaną  osobowością mają ciężko w życiu. I bliskie osoby z otoczenia również. Książka pokazuje codzienne zmaganie małżeństwa z zaburzeniem. A dodatkowo jest ukazana praca psychoterapeuty i pozytywna moc psychoterapii. Zaznaczam, że nie ma tutaj ciężkich terminów lub jakiś niejasności. Wszystko jest klarowne lub wyjaśnione prostym językiem. 

 

Może i te posty polubisz

20 komentarzy

  1. Dziesięć płytkich oddechów jest naprawdę cudowną książką! ♥ O reszcie niestety nie słyszałam, ale ciekawi mnie "Uratuj mnie". Możliwe, że wkrótce się skuszę. 😉
    Miłego dnia. 🙂

  2. Zainteresowała mnie książka "Uratuj mnie" no i oczywiście 10 płytkich oddechów 🙂 O modzie sobie odpuszczę, bo przy moich gabarytach i tak nie mogę nosić tego co mi się podoba, więc bez sensu:(

  3. "13 godzina" skojarzyła mi się trochę z filmem "Efekt motyla" ;p
    "Szefowa swojej szafy" mnie zaciekawiła ze względu na tematykę, jednak niestety po Twojej opinii raczej po nią nie sięgnę. Dress code – brr…
    Za to mogłabym przeczytać "Uratuj mnie".

Dodaj komentarz