Schiza – Paulina Grych

Recenzja lubimyczytac.pl:
W samym centrum Szczecina stoi
blok mieszkalny, zbudowany na gruzach dawnego cmentarza. Paulina Grych na murze
tego bloku notuje historie jego mieszkańców, tworząc swoistą antropologię
niedoskonałości.
Diana ma trzydzieści lat,
chorobę psychiczną i Niemca, który ją utrzymuje. Przyjaciółka Diany, zdewociała
Beata, wieczna dziewica, może się z kolei pochwalić rentą i rozpoznaną
schizofrenią. Rudy Karol to niespełniony literat, Marek – były żołnierz
otoczony przez kobiety – ucieka od kochającej babci i toksycznej ciotki w męski
świat wojny. Bohaterowie Pauliny Grych mogą wpisać sobie do CV nieudane
dzieciństwo, walkę z własnym i cudzym alkoholizmem i (często samobójczą) śmierć
bliskich. Każde z nich zagubione, skrzywdzone i raniące innych. Wariaci. A może
po prostu bardziej wrażliwi i pragnący miłości?
Świat Diany, Beaty, Karola i
Marka to dokładne zaprzeczenie świata telenowel, które chcą nam wyznaczać
granice normalności. Autorka Schizy wydobywa z cienia “dziwnych” i
samotnych, opowiada nam o ich przyjaźniach, miłościach i dramatach. Pokazuje,
jak po raz kolejny próbują zacząć wszystko od nowa.
Moje zdanie:
Zaraz po studiach, jako świeży
psycholog, podjęłam pracę w ośrodku dla osób zaburzonych psychicznie. Tam
połączyłam teorię z praktyką i poznałam szeroką gamę ludzkich zachowań wykraczających
poza normy społecznie przyjęte. To cenne doświadczenie będzie ze mną już na
zawsze. Dlatego nie mogłam pominąć lektury Pauliny Grych opisującej historię
ludzi, którzy zmagają się ze swoją chorobą. Zwłaszcza, że na polskim rynku
literackim nie ma w czym przebierać.
Książka „Schiza” trafiła do
moich rąk drugi raz. I bardzo się ucieszyłam, że już u mnie zostanie. Temat
zaburzeń psychicznych pojawia się w ogólnej świadomości od niedawna. Wcześniej osoby
niedostosowane do społeczeństwa zamykano w szpitalach psychiatrycznych i
izolowano. Obecnie się to zmienia. Powstają dzienne oddziały i ośrodki wsparcia,
gdzie zatrudnienie są wykwalifikowani specjaliści. Głównym celem jest
usamodzielnienie i wprowadzenie w życie osoby z trudnościami. Ale też uczenie
społeczeństwa tolerancji.
 
Paulina Grych porusza temat
grupy ludzi zdiagnozowanych i tych bez diagnozy. Łączy ich jedno: cierpienie z
powodu trudności w funkcjonowaniu. Książka opisuje zachowania i myśli, które są
inne i dziwne.
Bohaterami są pacjenci oddziału
dziennego psychiatrycznego w Szczecinie. Autorka mierzy się z opisaniem takich chorób
jak zaburzenie osobowości typu Borderline (Diana), schizofrenia (Beata), Zespół
Stresu Pourazowego (Marek). I choć uważam, że temat nie został wyczerpany, a
Grych czasami opierała się na stereotypach, to jestem szczęśliwa, że odważyła
się na poruszenie takiego tematu.
 
Cieszy mnie pokazanie zaburzenia jako jednej z części człowieka, która nie musi
decydować o całym jego życiu. ‘Schizofrenik’ przeżywa, pragnie, kocha i
nienawidzi – czyli nie różni się od przeciętnego człowieka. Potrzebuje
zrozumienia, jak każdy z nas.
Prosty język pozwala sięgnąć po książkę
osobom z poza branży „pomagaczy”. Fabuła bardzo wciąga i szybko brnie dalej w
kolejne zawiłości bohaterów. Zabieg przechodzenia z przeszłości w przyszłość
pozwala dobrze poznać losy bohaterów i się z nimi zidentyfikować. 
Głowni bohaterowie mają swoją
historię a ich losy są raczej pozytywnie przedstawione i łączą się w całość. To
daje nadzieję na zmiany na lepsze. Pozytywne przesłanie książki do mnie
przemawia. 
I pamiętajcie: 

Może i te posty polubisz

21 komentarzy

  1. Książka już czeka na mojej półce, widząc ją na wyprzedaży za dosłownie 10 zł, nie mogłam się nie skusić i teraz już tylko czeka na swoją kolej 😉

    1. Niestety wszystkie najnowsze badania pokazują, iż następuje wzrost liczy zachorowań na choroby psychiczne, również w Polsce. Albo z drugiej strony jesteśmy coraz bardziej świadomi, mamy nowe metody badań i ośrodków specjalistycznych i może dlatego choroby te są wykrywalne.

Dodaj komentarz