Nie bój się życia – Katarzyna Miller

Recenzja
lubimyczytac.pl:
Cieszące się wielką popularnością felietony NIE BÓJ
SIĘ ŻYCIA publikowane były na łamach miesięcznika Zwierciadło. W pierwszym z
nich Autorka pisze: „Wielu rzeczy, których życie nam dostarcza, w ogóle
nie chcemy, udajemy, że ich nie ma, uciekamy przed nimi, a przede wszystkim,
boimy się. Starości i starzenia się, śmierci i umierania, choroby, ubóstwa,
zdrady, osamotnienia, porażki, błędu, braku wygranych, krytyki, odrzucenia,
bezradności… 
Będę w tym miejscu dzielić się z Wami swoją wiedzą o tych
lękach. Ogromnie mi zależy na tym, żebyśmy je szanowali, ale nie ulegali im,
liczyli się z nimi, umieli je nazwać i przeżyć, ale nie byli ich ofiarami.
(…)Można mieć miłość, pieniądze, zdrowie, rodzinę i zewnętrzne
bezpieczeństwo, ale jeśli czujemy lęk – zje on radość i zadowolenie ze
wszystkiego”.
 
Opowiadając o doświadczeniach swoich pacjentów, przyjaciół i znajomych, Autorka
zachęca i pomaga stawiać czoła rozmaitym lękom. Przekonuje, że najistotniejsze
w życiu to nie bać się codzienności… Nie bać się życia!
Moje zdanie:
„Nie
bać się to znaczy móc przeżyć lęk i nie stać się jego ofiarą.”
str. 13
198 stron. Poradnik. Pomyślałam sobie: „co można
mądrego zawrzeć w niecałych 200 stronach?”. Ale książka była dodatkiem do
gazety, więc wzięłam, co mi tam. Osoby obserwujące mojego bloga widzą, iż lubię
wszelkiego rodzaju poradniki, a zwłaszcza modowe i psychologiczne.
„(Szczęście)
JEST, bo to po prostu przeżywanie własnego życia.”
str. 30
Więc Drodzy Czytelnicy – duży plus dla Katarzyny
Miller! Książka to zbiór 24 felietonów na tematy dotyczące życia. Każdy felieton
składają się z nie więcej niż 3 stron i każdy jest poprzedzony obrazkiem. I
uwierzcie mi, w każdym znalazłam chociaż linijkę, z której mogę czerpać jakąś
siłę:
 „Dobre jest tam, gdzie ja jestem.” str. 21
„Choroba
może być ratunkiem, istotnym sygnałem.”
str. 28
 „Ci, którzy boją się złości wyrażonej wprost,
boją się odrzucenia.”
str. 35
„Mieć
dostęp do śmiechu we własnym brzuchu znaczy być wolnym.”
str. 69
„Dzieci
nie boją się tego, o czym się z nimi poważnie rozmawia.”
str. 94
„Dla
naszego zaś bycia swoim największym przyjacielem niezwykle istotna jest
prawdziwa akceptacja siebie w czasie tego subiektywnego bycia do dupy.”
str.
109
„Dzieciom
pozwólmy być sobą, a sobie pozwólmy na towarzyszeniem im w ich twórczości.”
str.
125
„Z
niemożnością się nie wygra, można ja tylko przyjąć.”
str. 141
„Pamiętajcie
– jest tylko jedna osoba, która na pewno nie opuści mnie d samej śmierci – to
ja sama. I kiedy jestem tylko ze sobą, jestem w najlepszym towarzystwie.”
str.
182
Tematy poruszane w poradniku niekiedy są banalne, a
niekiedy ciekawe i ważne. Możemy poznać zdanie psychologa odnośnie lęku,
samotności, miłości, śmierci, trudnych przeżyć, jak również przeczytamy o
gejach, byciu rozlazłym czy sikaniu. Na końcu rozdziału mamy puentę. A wszystko
to jest ukazane językiem prostym, a lekturę czyta się błyskawicznie (2
godzinki). 
„(…)
człowiek może nie wiedzieć, czego chce i na co go stać, dopóki nie spotka
odpowiednich warunków i odpowiedniego „wspólnika”.”
str. 174
Autorka zdradza nam też przykłady ze swojej pracy
terapeutycznej, szkoleniowej czy trenerskiej. Dla mnie to duży plus, ponieważ
uwielbiam czytać o pracy innych specjalistów z branży.
„Szanuj
to, co masz. I pamiętaj, jak bardzo ty sam jesteś autorem tego, co cię
spotyka.”
str. 61
Myślę, że książka może być również przydatna
rodzicom, gdyż można zleźć odpowiedź nt. jak oswajać dzieci ze śmiercią, jak
nie zabijać ich twórczości i kreatywności, czy seksualności. Jest też ciekawym spojrzeniem na
spędzanie świąt bez rodziny. A felieton o sikaniu ujął mnie swoją banalną
prawdziwością.
„Nie
ma większego objawu życzliwości i serdeczności wobec samego siebie, niż dać
sobie prawo do błędów.”
str. 45
No więc, poradnik p. Kasi nie uznałabym jako
bestseller – jak widnieje na okładce. Ale są to naprawdę wartościowe teksty
doświadczonego psychologa, z którymi warto się zapoznać. Życia nie zmieni, ale
da powody do przemyślenia – a to pierwszy krok ku rozwojowi.
„Z
odmawianiem sobie jest tak jak ze stratą: chcesz mieć miejsce na coś nowego,
lepszego – zgódź się na nie.”
str. 158
Polecam.
„Życie
jest jak owoc, trzeba jeść, póki świeży.”
str. 163

Może i te posty polubisz

20 komentarzy

Dodaj komentarz