Kusiciel – A.J. Gabryel

Recenzja lubimyczytac.pl:
Nowa
powieść autora “Faceta na telefon”. 6,5 mln czytelników odwiedziło
blog Adama. Była z nim bo palił się jak światło.

Miałem w życiu wiele kobiet, zbyt wiele by je wszystkie tu wymienić. Zresztą
większości z nich i tak nie pamiętam, a gdybym pamiętał to i tak nie chciałbym
o nich pisać.

Teraz w moim życiu jest Ona. Powinienem żałować że ją poznałem, lecz nie
żałuję. Powinienem zapomnieć, a rozpamiętuję smak jej niebezpiecznie czerwonych
ust, dotyk niecierpliwych dłoni, zapach jej podniecenia i to jak trudno było mi
przy niej trzymać moją zachłanność na wodzy. Powinienem zapomnieć, a jestem
opętany.

Opętany pomimo tego, że obdarowywała mnie jedynie kłamstwami, że zniszczyła mój
świat, że podjęła za mnie decyzję, że odebrała mi wszystko. Więcej niż
wiedziałem że mam.

Kiedyś łączyło nas wiele, dzisiaj łączą nas tylko sekrety. Do teraz
wiedzieliśmy o nich tylko ona i ja. Do teraz.

Moje zdanie:

„Nie kocham go, nie
lubię, nawet nie pamiętam jego imienia. Myślę o nim Kusiciel.”

Kusiciel… mnie omotał, sprawił, że nie zapomnę o
nim. Czytając Faceta na telefon wiedziałam, że Gabryel ma lekkie pióro
i niesamowitą lekkość słów opisujących bliskość między dwojgiem ludzi. Ale jego
trzecia książka jest jeszcze lepsza, głębsza, dotyka Czytelnika gdzieś w środku
i zostaje z nim na długo.

„Nie rozumiem siebie, nie
rozumiem odruchów, jakie ona we mnie wywołuje, ale wiem że są ważne, bo jeszcze
nigdy ich nie czułem – ona dotyka mnie w miejscach wcześniej niedotkniętych.”

Nie wiem czy jest to erotyk – raczej nie tylko.
Jest to zmysłowe, pełne napięcia i bardzo seksualne wyznanie miłości do
kobiety. Miłości jednostronnej, pełnej pasji, namiętności, ale również smutku,
zazdrości, upojenia, często niezdrowego i szaleńczego.

„Jest jak najgorszy nałóg, jak zniewolenie,
jak najsłodsze uzależnienie – też daje tylko chwilową euforię.”

Przy takich książkach Grey brzmi śmiesznie.

„Pachnie i smakuje alkoholem, jak alkohol
uderza mi do głowy.”

Mimo częstych opisów zbliżeń, nie doznałam wstrętu,
znudzenia czy obrzydzenia. Sceny seksu są subtelne a zarazem pełne namiętności i
spełnienia. A każda ze stron jest inna, wyjątkowa, emocjonalna. Porusza.

„Wiem, że odtąd już zawsze będę za nim [zapach]
tęsknił. Przez sekundę jestem oszalały z przerażenia, bo czuję, jak bierze we
władanie nie tylko moje ciało, ale i duszę.”

Postać głównej bohaterki wykreowana jest
niezwykle przenikliwie, a tytułowy Kusiciel jest mistrzem opowiadania. Wciąga w
swoją opowieść szybko, ostro i drobiazgowo. Pokazuje swoje uczucie w sposób tak
dojrzały, iż czasami zazdrościłam tej wyjątkowej miłości i zaślepienia.

„Kocham ją miłością chorą,
egoistyczną, zaborczą, obsesyjną, zazdrosną, podejrzliwą, patologiczną.”

Ale nie jest to książka z happy endem. Jest ból i
cierpienie. Jest samotność i strata. Jest wahanie i płacz. Jest rozkosz i okrutność. Jest pełno pytań a brakuje odpowiedzi.

„Smakowanie jej jest jak smakowanie moich
marzeń; (…)”

 Ale warto przeżyć w życiu miłość tak wyjątkową. 

Zachęcam wszystkich powyżej 18 roku życia.

Może i te posty polubisz

35 komentarzy

  1. Obie części "Faceta na telefon" podobały mi się, dlatego cieszę się niezmiernie, kiedy "Kusiciel" zbiera pozytywne recenzje. Czeka na mnie na półce… już zacieram dłonie na samą myśl o lekturze.

  2. Ja musiałam postawić na jeden tytuł, bo szaleństwo z tą Biedronką. Padło na Utratę… Tak czy siak, fajnie, że jesteś zadowolona z lektury, o to tu chodzi!

  3. Ha! Wiedziałam, to piękna i poruszająca książka. I fakt, Grey brzmi czasem śmiesznie z tą swoją wydumaną głębokością. Tutaj każde słowo jest ważne, każde plastycznie opisuje wydarzenia, a bohater autentycznie budzi wielkie emocje.

Dodaj komentarz