Kochaj wystarczająco dobrze – Agnieszka Jucewicz, Grzegorz Sroczyński

Recenzja empik.com:
Bogdan de Barbaro, Andrzej Depko, Alicja Długołęcka,
Wojciech Eichelberger, Danuta Golec, Agnieszka Iwaszkiewicz, Stanley
Ruszczynski, Anna Tanalska-Dulęba i Bogdan Wojciszke odpowiadają na pytania
m.in.:
  • Dlaczego dziś coraz trudniej jest wytrwać w związku do „grobowej
    deski”?
  • Jak wybieramy człowieka na życie i czy szukanie „drugiej połówki” ma
    sens?
  • Co jest klejem, który sprawia, że ludzie chcą być razem?
  • O co się tak naprawdę kłócimy, gdy kłócimy się o skarpetki?
  • Czy z narcyzem da się żyć?
  • Czego mężczyźni nie wiedzą o seksualności kobiet, a czego kobiety nie
    wiedzą o seksualności mężczyzn?
  • Jak pierwsze dziecko zmienia parę?
  • Co nam mówią o związku kłótnie o pieniądze?
  • Czy romans zawsze musi oznaczać koniec?
  • Jak dzieci bywają używane do małżeńskich rozgrywek i jak z tym
    skończyć?
  • Czy samotność w związku zawsze jest zła?
„Naszym
partnerom (ale też sobie) stawiamy coraz większe wymagania: mają być najlepszymi
kompanami do zabawy, empatycznymi przyjaciółmi do rozmowy, oddanymi matkami i
ojcami, mają robić kariery, zarabiać górę pieniędzy, a w nocy być perfekcyjnymi
kochankami. Gdy coś się psuje, wymieniamy na nowe. Tę zasadę wpojoną nam przez
wolny rynek stosujemy nie tylko do tosterów i odkurzaczy, ale coraz częściej do
relacji międzyludzkich.

W tej książce mówimy: wystarczy. Kochaj wystarczająco dobrze, czyli tak, by w
relacji było także miejsce na trudne uczucia, dołki, a przede wszystkim na
naturalną zmianę krajobrazów, które niesie wspólne życie. Naszych rozmówców
pytamy, jak naprawiać to, co już mamy. Bo naprawianie ma sens”
Agnieszka
Jucewicz, Grzegorz Sroczyński
Moje zdanie:
Opowiem Wam dzisiaj o mojej
studenckiej miłości. To było na IV roku, kiedy zaczęłam zajęcia z terapii
rodzin. Wykładowcą był Bogdan de Barbaro, który jest znakomitym
psychoterapeutą rodzinnym. Była to miłość od pierwszego słowa. Pan de Barbaro
tak urzekł mnie terapią rodzinną, iż
nie widziałam innej drogi dla siebie niż dalsze kształcenie w tym kierunku. Jestem
obecnie po 6 latach szkoły psychoterapeutycznej i zmierzam ku Certyfikatu
Psychoterapeuty Systemowego (rodzinnego). Ta miłość dalej we mnie istnieje i
nie wyobrażam sobie robić w życiu coś innego.
Możecie sobie wyobrazić mój zapał do czytania kiedy
zobaczyłam na czerwonej książce nazwisko mojego guru świata psychologicznego. Rzuciłam
wszystkie inne pozycje, gdyż musiałam zapoznać się z „Kochaj wystarczająco
dobrze”.
Wiem, że jest pierwsza część
tej serii, natomiast mnie zainteresowała tylko ta z uwagi na nazwiska, które
się w niej pojawiły. Temat – niby oklepany – miłość. Ile można o niej pisać?
Ale uwierzcie mi, iż ta książka należy do czytadeł, które warto znać.
Nasze czasy zmierzają d
tego, że wszystko co stare powinno zamieniać się na nowy model. Od telefonów,
telewizorów do samych ludzi. Dzisiaj mniej ceni się życiowe doświadczenie osób
starszych. Istnieje kult młodości i piękna. Przecież zawsze się można ponaciągać.
W takim świecie zamiera walka o związek. Jedno zdanie, które w książce mnie
uderzyło dotyczyło rozwodów:

„Kiedyś wstyd
było się rozwieść, dzisiaj wstydem jest pozostać w jednym związku.”

Dlatego autorzy zaczęli
zadawać ważne pytania znanym i cenionym psychologom, terapeutą, psychiatrą.
Pytania o naturę związków. O dzisiejszą miłość. O to jak zmienia się kultura i
światopogląd i wpływ tych czynników na postrzeganie miłości przez nowe
pokolenie.
Piękne jest to, iż goście
jasno mówią o codziennej walce o drugą osobę. Małżeństwo nie jest zawsze na
poziomie zakochania. Ludzie przeżywają różne fazy, kryzysy, straty i zmiany.
Nauka jaka płynie z twierdzeń jest prosta: nie ma związków idealnych! A każda
trudność jaka spotka dwie osoby, które chcą być razem, umacnia je i daje siłę
na dalszą drogę.
 
Praca nad swoim związkiem
bywa trudna. W momentach krytycznych warto zwrócić się o pomoc do specjalisty.
W mojej pracy zawodowej przyjmuję pary, które się pogubiły, ale szanse na
znalezienie dobrej drogi mają tylko osoby, którym zależy. Bo kiedy przychodzi obojętność
… może już nie być „nas”. Bo można żyć w małżeństwie, ale być samotnym.
W książce znajdziemy również
tematy o seksualności kobiet i mężczyzn. Myślę, że warto poczytać sobie je
nawzajem, gdyż przynoszą wiele jasności.
Ciekawe zagadnienie
poruszyła Danuta Golec opisując osoby narcystyczne i ich funkcjonowanie w
związku. Pewne cechy takiej osobowości widzę w dzisiejszym świecie jako normalne
zachowania ludzi.
Jeśli zależy wam na związku
wystarczająco dobrym to sięgnijcie po książkę, która niesie pozytywne
przesłanie. Mimo, że książka do łatwych nie należy, warto przyjrzeć się swoim
relacją z kochana osobą. Pomoże nam spojrzeć na człowieka, z którym dzielimy
życie inaczej. Przecież nie musi spełniać wszystkich naszych wymagać.
Zakańczając przywołać muszę mój kochany cytat (nie pochodzi on z tej książki):

„Kocha się nie za, ale pomimo.

p.s. Kocham Cię mężusiu <3

Może i te posty polubisz

15 komentarzy

  1. Piękny ten Twój tekst, bardzo przyjemnie się czytało. Również zwróciłam na tę książkę uwagę, prawdę mówiąc mam obie i czekają na przeczytanie. 🙂 Miłość to temat, który zawsze będzie aktualny, wszak w mniej lub bardziej trwałe pary łączyć będziemy się zawsze…

  2. Racja, w dzisiejszym świecie każda popsuta rzecz wyrzucana jest w kąt, bo przecież po co marnować czas na jej naprawę, skoro szybko można zastąpić ją nową. I tak samo jest z ludźmi… przykro mi, bo tak rozleciało się parę moich "przyjaźni", ale zabiegania tylko ze strony jednej osoby niestety nic nie pomogą.

    1. Zgadzam się. Trzeba dwóch stron, aby się udała jakakolwiek relacja, w tym przyjaźń. Ale jedno można zrobić – walczyć, bo później przynajmniej sobie można popatrzeć w twarz i powiedzieć, że zrobiłam wszystko, co mogłam :]

  3. Z ogromną przyjemnością sięgnę po ten tytuł, bo porusza bardzo ważne tematy. Niestety aktualnie wiele osób wychodzi z założenia, że "jak nie ten to inny", traktując swoje związki niezbyt poważnie, bardziej przelotnie… Zostałam wychowana w tradycyjnej rodzinie, w której rodzina jest najważniejszą wartością.

Dodaj komentarz