Próżna – Sylwia Zientek

Recenzja lubimyczytac.pl:
Kluczem w dążeniu do szczęścia
jest zrozumienie tego, czego naprawdę się pragnie. Bohaterki książki są
ambitnymi i zdeterminowanymi prawniczkami. Chcą spełnić swoje marzenia i z
impetem wkraczają w atrakcyjny świat warszawskiej korporacyjnej kancelarii
prawnej. 

Los bywa jednak przewrotny. Okazuje się, że sukces, który tak bardzo chciały osiągnąć, ma wyjątkowo gorzki smak. Mozolne
budowania kariery, skomplikowane związki miłosne i zakręty losu… Przyjaciółki
odrzucają nieoczekiwanie standardowe kanony sukcesu, rezygnują ze wszystkiego,
czemu z takim uporem starały się sprostać i zamieniają się życiowymi rolami…

Moje zdanie:
„Próżną” przeczytałam w
tamtym miesiącu i moje przemyślenia wobec niej od tego czasu aktualnie są inne
niż gdybym pisała o niej zaraz po przeczytaniu. To lepiej dla książki, ponieważ
ochłonęłam.
Sam tytuł wskazuje o czym
będzie mowa w fabule i nic niezwykłego tutaj nie znajdziemy. Diana i Penelopa
są młodymi prawniczkami rozpoczynające pracę w wymarzonej kancelarii. Zientek
przedstawia nam świat bizneswoman, które prą do przodu nie patrząc się za
siebie. Obie kobiety mają troszkę inne cele życiowe i inaczej się realizują. Na
pierwszy plan uderza nas próżność i blicht bohaterek, które są nastawione na spełnianie
własnych i często egoistycznych wizji „szczęśliwego” życia. Akurat na mnie nie
robiło to wrażenia. Brakowało mi wartości i etyki u obu pań. Choć nie obracam
się w świecie prawniczym i być może właśnie takie osoby są w nim dobrze
widziane. Wykreowane postacie z warszawskiej kancelarii nie zrobiły na mnie
wrażenia. Bogactwo i dążenie do ideału nigdy nie były moimi celami, więc
książkę przeszłam z przymrużeniem oka.
Autorka skacze po
chronologii wydarzeń, ale nie sprawia to trudności w czytaniu. Fabuła się
przeciąga i nie ma tu zwrotów akcji. Dostaniemy za to dużo przemyśleń bohaterów
i opisów miejsc, w których przebywają prawnicy. Dodatkowo schematy dotyczące
bohaterów są bardzo stereotypowe. Męskie samce alfa i kobiety marzące o mężczyznach.
Kilka scen seksu było ok, ale miłość pomieszała się tutaj z pożądaniem. 
                                              
Sylwia Zientek dobrze
poradziła sobie z ukazaniem świadka prawniczego, życiem w korporacji i dążeniem
do przyziemnych – próżnych – celów. Zakończenie nie jest dla mnie zbyt jasne,
ale po książkę można sięgnąć i spędzić kilka spokojnych chwil na poznawaniu
świata ludzi sukcesu. 

Dziękuję Wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki.

Może i te posty polubisz

7 komentarzy

Dodaj komentarz