Istoty ulotne – Irvin D. Yalom

Recenzja lubimyczytac.pl:
Na
niniejszy zbiór złożyło się dziesięć poruszających opowieści o ludzkich losach
i sile psychoterapii. Wybitny psychiatra Irvin D. Yalom odkrywa przed
czytelnikiem pilnie skrywane tajemnice, lęki i humor, które są nieodłączną
częścią nie tylko pracy terapeutycznej, ale także samego życia. U kresu długiej
i błyskotliwej kariery, przywołuje zawodowe doświadczenia, zarówno ostatnie,
jak i dawno minione, by zmierzyć się z dwoma największymi wyzwaniami, którym
musi stawić czoło każdy człowiek: jak w wartościowy sposób przeżyć życie i jak
radzić sobie z perspektywą jego nieuchronnego końca.

Rozważając dylematy swoich pacjentów, Yalom nie tylko daje nam wgląd w ich
osobiste pragnienia i motywacje, lecz także opowiada o wysiłkach, jakie musi
podejmować, by pogodzić własne życie emocjonalne z wymaganiami, jakie stawia
przed nim zawód terapeuty. Dzięki pokorze i empatii lekarza oraz mistrzowskiej
narracji doświadczonego literata pokazuje, że proces psychoterapii może należeć
do najbardziej poruszających wydarzeń w życiu człowieka.
Moje zdanie:
Moje
trzecie spotkanie ze znanym psychiatrą i psychoterapeutą Irvinem D. Yalomem
uznaję za satysfakcjonujące. Cóż za radość odczuwałam czytając opowiadania
dotyczące mojej działki zawodowej. Osoby nie siedzące w branży nie wiedzą, że
spisywanie i wydawanie procesów terapeutycznych należą do rzadkości. Więc mimo
tego, iż Yalom nie pracuje w tym samym nurcie terapeutycznym co ja, jestem
wdzięczna za jego książki.
Każdy
zbiór opowiadań, który wydał w Polsce dotyczy konkretnego tematu przewodniego.
W pierwszej książce opowiadał o miłości, w drugim o matce i sensie życia.
Najnowsza książka traktuje o istocie ulotnego życia i trudności związanych z
upływającym wiekiem. Opowiadania są trafie dopasowane, mające wspólne podłoże,
a jednocześnie każde stawia inne pytanie i daje wysnuć inne wnioski. To, co
nadaje autentyczności lekturze to wiek autora. Otóż Yalom skończył 80 lat,
wciąż jest czynny zawodowo i w wielu sytuacjach dzieli się swoimi
doświadczeniami dotyczącymi kresu życia.
W
moim przekonaniu cenne jest przedstawienie terapii od kuchni. Mamy okazję
przyjrzeć się pracy psychoterapeuty, jego myślom, jego reakcjom, jego
narzędziom pracy. W terapii ma znaczenie każda odpowiedź psychologa, każda jego
uwaga wpływa na proces terapeutyczny i Yalom pięknie pokazuje swój warsztat
pracy. Jako psycholog z kilkuletnim stażem pracy byłam pod wrażeniem intuicji i
empatii, która biła z każdej strony. W tym wszystkim autor jest przenikliwy, łamiący
schematy i nastawiony na pomoc swojemu klientowi.
Dodatkowo temat opowiadań nie jest prosty.
Zmierzenie się nie tylko ze śmiercią swoich klientów, ale także swoją
ulotnością wymaga wiele odwagi i pracy ze sobą (wierzcie mi, wiem co mówię!).
Osoby z branży „pomagaczy” mogą się bliżej
przyjrzeć terapii egzystencjalnej, która w swojej humanistycznej podstawie ma
na celu stworzenie z klientem bezpiecznego kontaktu i zmierzenia się ze swoim „prawdziwym
ja”. Ale osoba, która nie ma nic wspólnego z psychologią również może dostrzec
w książce wiele wartości. Język nie jest specjalistyczny, a autor dba o
szczegółowe i proste wyjaśnienia bardziej złożonych treści.

Istoty ulotne ukazują dziesięć różnych
osób, które musiały zmierzyć się z lękiem przed śmiercią. Każde z opowiadań
jest piękne na swój sposób. Yalom oswaja temat przemijania. Nie teoretyzuje,
nie dramatyzuje. Ponieważ prawdą jest, iż każdy z nas kiedyś stanie w podobnej
sytuacji. 

Warto czasem sięgnąć po książki,
które zmuszają do przemyśleń. Polecam!

Może i te posty polubisz

22 komentarze

  1. Muszę przyznać, że bardzo mnie zaciekawiłaś tym tytułem. Zwykle nie sięgam po takie książki. Raczej nie jest to moja tematyka, poza tym nie przepadam za opowiadaniami. Ale ta książka naprawdę do mnie przemawia. Wygląda na wartościową lekturę.

Dodaj komentarz