Bieganie. Kobieca strona mocy – Anna Pawłowska-Pojawa

Lubimyczytac.pl:
Każda
z nas ma własny powód, aby pod wpływem impulsu, w pogodę lub niepogodę, włożyć
wygodne buty i pobiec. Chcemy odzyskać formę i zgrabną sylwetkę, poczuć radość
i pozytywne emocje z każdym pokonanym kilometrem. “Bieganie. Kobieca
strona mocy” to poradnik dla kobiet, które potrafią być bohaterkami, dla
których nie ma ograniczeń.

Autorka, która ma dziś na koncie kilkaset imprez biegowych w kraju i za
granicą, zarazi cię swoim optymizmem i pasją. Książka przedstawia najprostsze i
najpopularniejsze metody rozpoczynania biegania oraz ćwiczenia rozgrzewające.
Podpowiada, jak funkcjonować w biegowym świecie, co zrobić, gdy pojawi się
kontuzja. Pomoże również wybrać odpowiednie obuwie i strój, w którym poczujesz
się komfortowo i kobieco, oraz przydatne gadżety i aplikację sportową. Dowiesz
się, jak czerpać radość z biegania i co robić, aby podtrzymać swoją motywację!

Dzięki poradnikowi:


zaczniesz biegać i odkryjesz uzależniające działanie endorfin, które wpłyną na
lepsze samopoczucie

zaplanujesz indywidualny trening i dowiesz się, kiedy warto zwrócić się o pomoc
do profesjonalnego trenera

poprawisz kondycję, zaczniesz zdrowo się odżywiać, zrzucisz zbędne kilogramy i
wzmocnisz samokontrolę

podtrzymasz swoją motywację i nie poddasz się w chwilach zwątpienia

przygotujesz się do udziału w zawodach sportowych, maratonach i ultramaratonach

Anna Pawłowska-Pojawa – biegaczka
amatorka, autorka bloga „Ania biega”. Zawodowo pracuje jako PR-owiec. W 2014 r.
wygrała I Kielecki Bieg Górski (23 km), a w 2013 r. zajęła pierwsze miejsce w
Biegu Wedla na dystansie 5,4 km. Była felietonistką „Runner’s World”. Pisze o
bieganiu dla tygodnika „Wprost” i współpracuje z serwisem MagazynBieganie.pl.
Moja opinia:

,,GOTOWOŚĆ DO STARTU ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE,
 W MOMENCIE KIEDY UWIERZYSZ, ŻE NIE JESTEŚ GORSZA OD TYCH
WSZYSTKICH, KTÓRZY BĘDĄ PRZED TOBĄ NA MECIE, ALE JESTEŚ LEPSZA OD TYSIĘCY
INNYCH, KTÓRZY JESZCZE NIE WSTALI Z KANAPY.”

Jakiś czas
temu pisałam o książkach dotyczących zdrowego trybu życia (tutaj) pisanych
przez znane osoby. Na rynku pojawia się coraz więcej publikacji poruszających
tematy aktywności i dbania o siebie i wiele z tych książek pisana jest przez
pasjonatów i zawodowców w danej dziedzinie. Mają one swoją wartość, gdyż
przystępny język pozwala zapoznać się z lekturą nawet amatorom i początkującym.
Bieganie. Kobieca strona mocy należy właśnie do takiej kategorii. Autorka
Anna Pawłowska-Pojawa jest blogerką, pasjonatką biegania, felietonistką. To
wszystko odbieram jako zalety. Jak pisałam wcześniej moją przygodę z regularnym
bieganiem zaczęłam chwilę temu, bo na początku stycznia, więc przewodnik Ani
jest idealny dla mnie.
Autorka nie
wchodzi tutaj w roli znawcy, mistrza czy trenera. Jest zwykłą biegaczką, która
chce podzielić się swoją wiedzą – jest koleżanką, która zmotywuje i doradzi. I
to chyba najcenniejsze w jej książce.
Ponadto całe
wydanie poświęcone jest kobietom, z myślą o ich potrzebach, oczekiwaniach,
trudnościach i możliwościach.  

„CO TO ZNACZY BIEGAĆ JAK
DZIEWCZYNA?
TO ZNACZY NAJSZYBCIEJ, JAK
POTRAFIĘ.”

Sama Ania
przekonuje również swoimi wyczynami. Jest uczestniczką wielu zawodów, w których
nie raz stała na podium. To przyczynia się do zaufania w każde napisane przez
nią słowo.
Książka jest
bardzo przyjemnie wydana. Jak na poradnik przystało ma dokładnie zaznaczone
ważniejsze zwroty do czytelnika. Czcionka i grafika są idealne do szybkiego
czytania. Styl Ani jest jasny, zgrabny i skierowany dla każdego biegacza. 
Trzynaście
rozdziałów w książce daje możliwość dokładnego zapoznania się z przekazem
autorki. Na początek możemy przyglądnąć się historii biegowej kobiet oraz
różnicom wynikającym z anatomii i fizjologii kobiet i mężczyzn.
Kolejno
dowiadujemy się jak zacząć biegać, dlaczego tak ważna jest systematyczność oraz
co dla mnie było bardzo cenne – jak czytać plany treningowe z dokładnym
wyjaśnieniem skrótów używanych przez trenerów. Ważnym elementem poruszanym
przez autorkę jest sprawa bólu i przemęczenia. W przewodniku nie zabrakło
części dotyczącej kobiecej natury – cyklu menstruacyjnego i higieny intymnej.
Ogromny plus za ten rozdział.
Dzięki
książce zwróciłam uwagę na błąd, który popełniałam – siła tylko w nogach nie
jest całą prawdą. Okazuje się, że sprawne całe ciało przyczynia się do swobodniejszego
i lepszego biegania. Także postawiłam na ćwiczenia ogólnokształcące i
dotykające wszystkich mięśni ciała: siłownia, sztanga, pływanie i rower.
Kiedy
zaczynałam biegać dowiedziałam się, że najważniejsze są buty! I również
Pawłowska-Pojawa poświęca temu cały rozdział, w którym dokładnie omawia dobór
butów i wyjaśnia ze szczegółami na co warto zwracać uwagę przy zakupie. A
następnie przechodzi do odzieży, która jak się okazuje też ma znaczenie. Bardzo
przydatne było omówienie stroju na zawody. Wiadomo, że dla kobiet dobry ciuch
poprawia nastrój – nawet sportowy 😉 Dodatkowo Ania przedstawia nowinki ze
świata techniki, które wspomagają, motywują i śledzą nasze wyniki.
Czasami
przychodzi zwątpienie, że mimo wysiłku nasze ciało się nie zmienia tak jak tego
oczekujemy. W tym względzie książka także może pomóc pokazując jak biegać, żeby
schudnąć i jak radzić sobie z nadwyżkowymi kilogramami.
Ostatnie rozdziały
dotyczą tego, co było mi potrzebne – solidnej wiedzy z zakresu przygotowania się
do zawodów i sytuacji awaryjnych, np. kontuzji oraz oczywiście potężnej
motywacji do działania.
Małym
minusem książki jest niewielka ilość fotografii, które niestety są czarno-białe
i nie przyciągają wzroku.
Po lekturze Bieganie.
Kobieca strona mocy
moje cele na ten rok wydały się mniej
przerażające a moje nastawienie zmieniło się. Ania pokazała mi, że mogę sięgać
dalej i wyznaczać sobie kolejne cele biegowe. Najlepszą zachętą do przeczytania
książki jest to, że mimo zmęczenia potrafię wstać, założyć buty i biec przed
siebie! Jestem ogromnie zachwycona poradnikiem i serdecznie polecam go amatorom
biegania. Daje potężnego kopa do wstania z kanapy!
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Edgard.

Może i te posty polubisz

15 komentarzy

  1. Lubiłam biegać od zawsze, byłam pierwszą w klasie co roku, nawet na najdłuższe dystanse 🙂 Niestety, po latach forma już nie ta, ale może akurat znowu wezmę się w garść, w tamtym roku też trochę biegałam, chociaż teraz wolę chyba taniec w kategorii ruchu.. Ale książka mi niepotrzebna.

  2. Lubiłam biegać od zawsze, byłam pierwszą w klasie co roku, nawet na najdłuższe dystanse 🙂 Niestety, po latach forma już nie ta, ale może akurat znowu wezmę się w garść, w tamtym roku też trochę biegałam, chociaż teraz wolę chyba taniec w kategorii ruchu.. Ale książka mi niepotrzebna.

  3. Sceptycznie podchodzę do podobnych książek, a z bieganiem jakoś nie potrafię się polubić. Jednak przy kolejnej próbie podejścia do tego sportu najpewniej skuszę się na ten poradnik. 🙂

  4. Ja w swoim życiu biegać zaczynałam już chyba z kilkanaście razy. Zazwyczaj kończyło się na 1 lub 2 wypadach 😉 Myślę, że książka zbytnio mnie do tego nie zmotywuje 🙂

  5. Widać, że książka wartościowa, ale osobiście biegania akurat nie lubię, nudzi mnie i raczej się do niego nie przekonam, także książka raczej nie dla mnie.

Dodaj komentarz