ZDRADA – MARIE RUTKOSKI

 
 
Lubimyczytac.pl:
Większość dziewcząt marzy o królewskim ślubie,
o balach, fajerwerkach i ucztach do świtu. Dla Kestrel jednak ślub oznacza
życie w klatce, którą sama zbudowała. Obawia się wyznać Arinowi prawdę o
zaręczynach: że zgodziła się na małżeństwo z księciem pod warunkiem, że Arin
odzyska wolność. Bo czy może mu ufać? I czy może w ogóle ufać samej sobie? Jest
przecież mistrzynią iluzji jako szpieg na królewskim dworze. Jeśli zostanie
nakryta, jej własny kraj ogłosi ją zdrajczynią. Nie może jednak zrezygnować z
podjęcia próby zmiany swojego bezwzględnego świata… co doprowadzi ją do
szokującego sekretu.
Jak wysoka może być cena niebezpiecznych kłamstw i niegodnych zaufania sojuszy?
Moja
opinia:

 

„CZASEM MYŚLISZ, ŻE BARDZO CZEGOŚ POTRZEBUJESZ,

A TAK NAPRAWDĘ POWINIENEŚ POZWOLIĆ
TEMU ODEJŚĆ.”

 

Z
jeszcze świeżymi emocjami, które towarzyszyły mi po przeczytaniu pierwszej
części (Pojedynek) serii Niezwyciężonej, ruszyłam ku kontynuacji, aby jeszcze
raz móc się zatopić w świecie Kestrel i Arina. Oto autorka – Marie Rutkoski, która tworząc portrety
psychologiczne bohaterów ani troszkę mnie nie zawiodła.
W Zdradzie pisarka po raz kolejny umiejętnie posługuje się piórem (a
właściwie to chyba należałby napisać klawiaturą :P). Jej styl jest bardzo przejrzysty,
aczkolwiek daleko jej do banalności. Fabuła zaskakuje, często pojawiają się
nowe wątki, a w czytelniku rodzi się ciekawość dotycząca lasów bohaterów.
Drugi tom serii
dostarcza mnóstwo emocji, wypływających z każdej strony. Nie wiadomo czego się
spodziewać, ponieważ postacie nie są sztampowe i potrafią zaskoczyć. Czasami
możemy doznać szoku, czasami wzruszenia a czasami furii wydarzeniami opisanymi
w książce. Dzięki temu publikację pochłania się natychmiastowo i ciągle chce
się więcej. Zdrada dorównała poprzedniczce, a może i ją przebiła.
Nie chce za dużo pisać o
samej fabule, bo mogę zepsuć dobrą zabawę. Akcja tej części głównie toczy się w
stolicy, gdzie Kestrel zamieszkała jako narzeczona księcia i przyszła władczyni
Cesarstwa. Otaczają ją mury, piękne stroje oraz… przyszły teść, który ma na nią
oko. Dziewczyna musi zachowywać się poprawnie, bo zdrada może ją wiele
kosztować.
Jednak jak stwarzać pozory, kiedy serce krzyczy coś innego. Kestrel
musi podjąć ważną decyzje: kierować się sercem czy rozumem.

 

„USŁYSZAŁA W JEGO GŁOSIE PYTANIE TYLKO DLATEGO,

ŻE CAŁĄ DUSZĄ PRAGNĘŁA BYĆ NA NIE
ODPOWIEDZIĄ.”

 

Gwarantuję, że
przeżycia po tej książce długo zapadają w pamięć.
W końcu została stworzona
bohaterka, która nie jest infantylna, egoistyczna a jej jedynym walorem jest
piękno. Rutkoski postarała się o wykreowanie kobiecej postaci jako wojowniczce
z ponad przeciętnym rozumem. Kestrel jest strategiem i detektywem. Potrafi łączyć
w całość drobne szczegóły dzięki czemu czytelnik również ma możliwość śledzenia
rozwiązywania zagadki.
Postać męska również
wypadła bardzo dobrze. Arin nie jest przystojnym, pustym facetem. Potrafi
przewidywać, dba o swój naród i jest dobrym przywódcą. Dodatkowo mężczyzna nie
boi się walczyć o swoje.
Pisarka umieściła
bohaterów w środku krwawych rządów Imperatora, gdzie żadna decyzja nie jest
prosta, a wygrana dla jedynych będzie porażką dla drugiej strony. Miłość Kestrel
i Arina zostaje wystawiona na próbę. Każde z nich przeżywa ogromną samotność i
pustkę. Zobaczymy czy są na tyle silni, aby przetrwać i być razem.
Oprócz głównych
bohaterów możemy poznać Imperatora, jego syna, lepiej poznać ojca Kestrel oraz
przyjaciela Arina. W książce nie brakuje także innych postaci mających wpływ na
zwroty akcji.
Zdrada należy do
książek młodzieżowych, jednak należy podkreślić walory jakie z niej płyną.
Możemy poznać prawdziwą odwagę bohaterów, którzy ponad wszystko stawiają na
swój honor. Są w stanie poświęcić swoje szczęście na rzecz innych ludzi a nawet
całego narodu. Książka uczy, że czasem w życiu należy dokonywać trudnych
wyborów i jednocześnie ponosić za nie konsekwencje.
Jeśli myślicie, że
domyślacie się zakończenia tej powieści to muszę wyprowadzić was z tego błędu.
Zakończenie pozostawia czytelnika z otwartą buzią, pikającym sercem i burzą
myśli w głowie.
Dlatego nie możecie
przegapić tej książki. Polecam wszystkim lubiącym kawał dobrej i klimatycznej
książki. A tymczasem zostało mi tylko czekanie na ostatni tom serii…

 

„CZASAMI PODARUNEK JEST SPOSOBEM NA POKAZANIE INNYM,

ŻE KTOŚ NALEŻY DO NIEGO.”

 



Może i te posty polubisz

7 komentarzy

  1. Długo myślałam, że nie ma takiej możliwości, żeby coś w temacie młodzieżówek o dystopijnym schemacie mnie urzekło – choćby tylko jakością. Potem pojawił się "Pojedynek" i masa pozytywnych recenzji, a ja wciąż z jednej strony się bałam, ale z drugiej bardzo chciałam tę książkę poznać. I przepadłam! Niesamowita historia wpisana w schemat, ale pełna fajnych, niespodziewanych zwrotów, dorosłe emocjonalnie postaci, które używają mózgu i naprawdę dobry styl. Czekam na kolejny tom. 🙂

  2. Druga część, a ja nawet nie miałam okazji przeczytać pierwszej. Ale dzięki Twojej zachęcającej recenzji z pewnością sięgnę. 🙂

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie w wolnej chwili. 😉

Dodaj komentarz