Czcij ojca swego – Ela Sidi

 
 
Lubimyczytac.pl:
„Czcij ojca swego” to
gorzka i poruszająca opowieść o zranionym dzieciństwie oraz młodości, która
zawsze żywi nadzieję na lepsze jutro. Na kartach swojej powieści Ela Sidi
kreśli sugestywne emocjonalnie krajobrazy, których tłem jest rzeczywistość PRL
– wprawdzie widziana z perspektywy dziecka, lecz pozbawiona infantylizmu i
sentymentalnego idealizowania.
Odważny styl autorki intryguje przenikliwością oraz intensywnością odczuć. W
surowych dekoracjach Polski przełomu lat 70. i 80. XX wieku toczy się życie
wychowywanej przez ojca-alkoholika Ani. Dziewczynka doświadcza okrucieństwa ze
strony najbliższego człowieka, ale dziecięca mądrość i wrażliwość pomagają jej
budować własny świat, którego fundamentem staje się miłość. Historia bolesna,
lecz niepozbawiona optymizmu, bo choć dziewczynka cierpi i nienawidzi za
doznawane krzywdy to zarazem bezwarunkowo kocha i uczy się wybaczać.„Czcij ojca swego” to powieść z gatunku tych, które są tak prawdziwe i mocne,
że mogło je napisać tylko życie. I choć konfrontuje czytelników z ciemną stroną
ludzkiej natury, to jednocześnie przypomina, że karta ludzkiego losu zawsze
może się odwrócić.
Moja opinia:
„TEN BÓL
ZAMIESZKAŁ WE MNIE,
PRZYLGNĄŁ DO MNIE
JAK BRUD.
DOBRZE MNIE ZNA.”
Czarna okładka z obrazkiem zabawy
dziecięcej robi wrażenie i wprowadza odpowiedni nastrój, gdyż książka Czcij ojca swego polskiej pisarki Eli Sidi nie należy do łatwych historii.
System rodzinny stanowi pierwsze
doświadczenia człowieka, które kształtuje jego tożsamość osobową. Te
doświadczenia mają wpływ na dalsze wybory – te świadome i te nieświadome. Rodzic
jako pierwszy autorytet budują świat dziecka. Dlatego rozwój w bezpiecznym,
pełnym miłości domu ma duże znaczenie na późniejsze funkcjonowanie w dorosłym życiu
i daje umiejętności budowania poprawnych relacji z innymi.
„DLACZEGO LUDZIE, KTÓRYCH KOCHAM, ODCHODZĄ?
CO ZEMNĄ JEST NIE TAK?
MOŻE JESTEM JAK ZEPSUTA ZABAWKA,
KTÓRĄ LUDZIE BAWIĄ SIĘ WTEDY, GDY NIE MAJĄ
INNEJ?”
Ania nie ma takiego szczęścia. Ania
ma kilka lat, kiedy jej matka opuszcza świat. Ania zostaje z bratem i ojcem.
Ani ojciec znajduje pocieszenie w alkoholu. Ania zaczyna się bać…
„OSTRY BÓL PARZĄCY MI NOGI NANZACZYŁ MNIE NIEUFNOŚCIĄ,
KTÓREJ ŻADNA MAŚĆ NIE POTRAFIŁA WYLECZYĆ.
WTEDY WŁAŚNIE ZROZUMIAŁAM,
ŻE NIE MA NIKOGO INNEGO NA TYM, ANI NA TAMTYM ŚWIECIE,
 KOGO BAŁABYM SIĘ
BARDZIEJ NIŻ JEGO [OJCA].”
Świetny zabieg autorki, w której
poznajemy główną bohaterkę i razem z nią wyruszamy w świat dojrzewania i
dorastania w domu pełnym alkoholu oraz przemocy, sprawia, iż czytelnik
dokładnie zżywa się z dziewczynką. Ela Sidi zgrabnie
połączyła wydarzenia bieżące z retrospekcjami, co nie zawsze się udaje.
Mała Ania jest świetnym
obserwatorem otaczających ją ludzi i historii, którą przeżywa. Jej wnioski są
trafne i rozwijają się wraz z wiekiem dziewczynki. Do tego autorka nie rzadko
wprowadza lekki żart, który w obliczu dość przykrej opowieści dalej chwilę rozluźnienia.
„SCHABOWE, KIEŁBASA – NIE POKROJONE W CIENKIE
PLASTERKI, JAK NA NIEDZIELNĄ KOLACJĘ, TYLKO CAŁE PĘTO! DO TEJ PORY NAWET NA
MYŚL MI NIE PRZYSZŁO,
ŻE MIĘSO MOŻNA JEŚĆ OT TAK, W ŚRODKU TYGODNIA,
BO SIĘ LUBI.”
Oprócz świetnej narracji pisarka
ukazuje nam opis komunistycznej Polski, pełnej cenzury, długich kolejek do
sklepu, w których płaci się kartkami oraz charakterystykę wsi i małych miast
tamtej epoki.
Czcij ojca swego to opowieść przede wszystkim o wychowaniu w lęku. Ania nie zaznaje
poczucia bezpieczeństwa. Żyje z nieprzewidywalnym ojcem nadużywającym alkoholu,
swoją macochą nie stroniącą od podnoszenia na nią ręki i bratem, który jako
jedyny jest dla niej ważną i bliską osobą. Dziewczynka jest odtrącana emocjonalnie
przez ojca, często zastanawiając się czy jest przez niego kochana:
„A MOŻE JEDNAK TROCHĘ MNIE LUBI?
(…)
TO, ŻE CZUĆ GO WÓDKĄ, TAK
BARDZO MI NIE PRZESZKADZA. TEN ZAPACH OZNACZA PRZECIEŻ PREZENTY,
POTULNEGO JAK BARANEK OJCA
I MIĘKKI TON GŁOSU.”
Bohaterka ma problemy z
przystosowaniem się do grupy rówieśników, nie ma poczucia własnej wartości, nie
umie radzić sobie z przykrymi i nieprzyjemnymi emocjami (np. złością). Szereg
deficytów ma wpływ na dojrzewanie dziewczynki.
Historia, którą kreśli Ela Sidi ukazuje nam całe spektrum funkcjonowania dziecka
w rodzinie dysfunkcjonalnej, gdzie mały człowiek uczy się jak przetrwać i
przystosować się do tych warunków.
„(MŁODSZY BRAT) BIEDACZEK
NIE NAUCZYŁ SIĘ JESZCZE GRY W UDAWANIE.
TYLKO ON JEDEN POZWALAŁ SOBIE CZUĆ
– ZA SIEBIE I ZA NAS.”
Poznajemy również dorosłe osoby
potrafiące wyrządzić krzywdę najbliższym: ojca Leszka, macochę Jadwigę, wujka
Henryka. Jednak żadna z tych osób nie jest do końca „zła” lub „dobra” – każda ma
zalety i wady. Na przeciwległym biegunie są też osoby wspomagające Anię: babcia
i ciocia. Dzięki tym drugoplanowym bohaterom czuć autentyczność losów ludzkich.
Tak działo się i pewnie dzieje w domach niedaleko nas.
„GŁOS W MOJEJ GŁOWIE DENERWUJE MNIE I ROZPRASZA.
NIE MOGĘ GO WYCISZYĆ. WRACA W DZIESIĄTKACH POWTÓRZEŃ,
UNOSZĄC MNIE Z POWROTEM W CZAS,
KTÓRY NIE PRZEMIJA Z KOLEJNYM ROKIEM
I NIGDY NIE STAJE SIĘ PRZESZŁOŚCIĄ”.
Czcij ojca swego to historia bardzo odważna i
prawdziwa. Po przeczytaniu pozostawia gorzko-słodki smak, przynosi wiele
refleksji i na pewno nie jest książką do relaksu. Autorka gwarantuje odczuwanie
pełnego zakresu emocji i nie daje o sobie zapomnieć jeszcze długo po zamknięciu
ostatniej strony.


„(…) A PRZEKLEŃSTWA,
CHOĆ NIE POZOSTAWIAJĄ ŚLADÓW NA CIELE,
RANIĄ DUSZĘ I WYPALAJĄ SIĘ W PAMIĘCI JAK
PIĘTNO.”


 
Jeśli ktoś
ma jakiekolwiek wątpliwości czy przemoc psychiczna
(wyzwiska, upokarzanie, wyśmiewanie, lekceważenie), fizyczna czy zaniedbania (dystans emocjonalny) wobec dziecka ma skutki na jego funkcjonowanie – koniecznie musi sięgnąć
po tę książkę. Osobiście dziękuję autorce za tę publikację. 
 Za książkę dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa, fakt ten nie miał wpływu na opinię.

 

Może i te posty polubisz

3 komentarze

Dodaj komentarz