OSTATNI DZIEŃ MIESIĄCA

Żegnamy STYCZEŃ…

Przeczytałam: 7 książek

 

Mara Dyer. Tajemnica
Michelle Hodkin

Seria młodzieżowa, na którą miałam od dawna ochotę. Jak ruszyłam pierwszą część, to przepadłam w tajemnicy Mary. Było w tej książce coś niepokojącego

 

 

Mara Dyer. Przemiana
Michelle Hodkin

Druga część przygód Mary i Noah. Wiele się w niej dzieje, ale autorka do końca trzyma czytelnika w niepewności

 

 

Mara Dyer. Zemsta
Michelle Hodkin

Zakończenie serii, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Może liczyłam na jakieś większe zaskoczenie na koniec, ale nie można mieć wszystkiego. Miałam też wrażenie, że niektóre wątki nie są spójne. Mimo wszystko przepadłam w atmosferze tajemnicy, niepokoju i samych niewiadomych. Polecam!

 

The Lord of the Rings. Trylogia filmowa. Książka do kolorowania
Recenzja książki tutaj – klik.

 

 

 

 

Muza
Jessie Burton

Opowieść, od której nie mogłam się uwolnić. Od początku do końca miałam poczucie, że czytam jedną z lepszych książek, na które trafię w tym roku. Pełna emocji i pasji. Nie możecie jej przegapić!

 

 

Chirurg
Tess Gerritsen

Zostałam namówiona do przeczytania gatunku, którego do tej pory nie ruszałam. Skoro jeden z moich planów na ten rok, to sięganie w literaturze po coś nowego – uznałam, że przyszedł na to czas. I tak sięgnęłam po thriller medyczny. Opiszę swoje wrażenie w recenzji – wkrótce.

 

Lampiony
Katarzyna Bonda

Zaczęłam czytać serię Cztery Żywioły Saszy Załuskiej jeszcze w tamtym roku. Właściwie cały grudzień spędziłam z Bondą i nie żałuję. Z niecierpliwością czekam na ostatni tom przygód o profilerce policyjnej.

 

 

Szczególnie polecam:

Muza – Jessie Burton

Brałam udział w wyzwaniu

52 książki 2017 –  7 książek (ogólnie 7)

 

 

Filmy:

Kino:

7 minut po północy – reż. J.A. Bayona
Baśń o chłopcu, samotności, radzeniu sobie z chorobą najbliższej osoby. Baśń z przesłaniem. Baśń dla każdego. Piękna i wzruszająca.

 

 

 

 

Assassin’s Creed – reż. Justin Kurzel

Kto był, ten wie. Kto nie był, nic nie stracił. Film oparty na grze komputerowej miał potencjał, ale reżyser go nie wykorzystał. Ciekawe sceny walki, ale sama fabuła filmu jest nieco tandetna.

 

 

 

Wielki Mur – reż. Yimou Zhang

Nie mogłam przegapić filmu z Mattem Damonem – moją wielką miłością. Jednak do tego dzieła trzeba podejść odpowiednio. Jest to ukazanie pewnej chińskiej legendy i niech tak zostanie.

 

 

 

La La Land – reż. Damien Chazelle

Krytycy filmowi zachwycają się tym musicalem. Ja uwielbiam takie filmy, darzę również „ochami” i „achami” Ryana Goslinga. Niestety, w mojej opinii, musical nie wypadł tak jakbym chciała. Nie twierdzę, że jest kiepski, ba – jest dobry. Tylko marzyłam o czymś wielkim na skalę Chicago. La la Land mnie ciut zawiódł.

 

 

Resident Evil: Ostatni rozdział – reż. Paul W.S. Anderson

Zamówiłam bilet na tą ekranizację kompletnie nie wiedząc z czym mam do czynienia. Nie widziałam poprzednich części (niektórzy mówią, że to i lepiej). Sporo krwi, miliony zombi i scen walki. Poszłam, oglądnęłam  i tyle.

 

 

Dlaczego on? – reż. John Hamburg

Wybrałam ten film z powodu obiecanej dużej dawki humoru. I dobrze trafiłam. Komedia z wieloma „fuckami”, ale jak dla mnie idealna na sobotni, luźny wieczór.

 

 

 

Balerina – reż. Eric Summer, Éric Warin

Świetna animacja, ładne przesłanie i ciekawa fabuła. Bajka dla wszystkich o mocy jaką nabierają nasze marzenia.

 

 

 

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej – reż. Maria Sadowska

Tak! Tak! I jeszcze raz tak! Film o sile kobiecej zrobiony przez kobietę. Genialny i błyskotliwy. Zabierz partnerkę/partnera na historię kobiety, która „dała” polskim kobietom prawo do orgazmu!

 

 

 

 

Dom:

Niezniszczalni,

Niezniszczalni 2,

Niezniszczalni 3

 

 

 

Miłość i inne używki

 

 

 

 

John Wick

 

 

 

 

 

Inne:

Hura!!! Jest nowy blog

Nie jestem pewna, ale mam nadzieję, że większość z Was zauważyłam zmiany jakie się pojawiły na moim blogu. W końcu dojrzałam do własnej domeny (no dobrze… zostałam na nią namówiona!). Następnie szukałam nowej skórki dla bloga i choć miałam wymarzoną w głowie, ale okazała się niemożliwa do przełożenia na ekran komputera. No cóż, musiałam przełknąć to rozczarowanie. Nie można mieć wszystkiego. Ta skórka, którą widzicie też może uleć jeszcze zmianie, bo kobieta zmienną jest, co nie? Uruchomiłam nową domenę i dopiero systematycznie pojawiają się na niej ulepszenia, widżety i inne polepszacze. Niestety starsze posty nie są dostosowane do nowego bloga i za to bardzo przepraszam. Zanim mój nowy blog osiągnie stan mojego zadowolenia minie troszkę czasu, proszę o cierpliwość. Wybaczcie również, że bardzo rzadko zaglądam na Wasze blogi, to się zmieni jak tylko dojdę do ładu z moim blogiem.

Nowości na mojej półce:

Biblioteczka puchnie

To książki, które przyszły do mnie na początku miesiąca. Pod koniec stycznia pojawiło się w moim domu jeszcze kilka nowości, o których napiszę kolejny post. Już Was serdecznie zapraszam.

 

 

JAK WAM MINĄŁ MIESIĄC?

Witam LUTY!

Może i te posty polubisz

9 komentarzy

  1. A mnie właśnie ucieszyło, że La La Land jest taki kameralny 🙂 Dlatego tkwię dalej w zachwycie. Uwielbiam Fassbendera, ale Assassin’s Creed był taki słaby 🙁

  2. Bardzo chcę przeczytać książkę Muza, wiele dobrego już o niej słyszałam. Co do filmów to strasznie chcę obejrzeć „7 minut po północy”, książka piękna. Chciałabym też zobaczyć, jak polskim twórcom wyszedł film „Sztuka kochania”.

  3. Ja też mam ogromną ochotę na „Marę Dyer”, a do tego widzę, że mamy identyczne postanowienie na ten rok – sięganie po książki, których dotąd raczej nie czytałam, czyli właśnie kryminały czy thrillery.

  4. Śliczne wyniki! Zaciekawiłaś mnie kilkoma filmami, więc spróbuję się za nimi rozejrzeć, o ile już będą dostępne na internecie, bądź w moim nieco opóźnionym kinie w mieście.
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. „Muza” jest w mojej biblioteczce, podobnie jak „Lampiony” i „Chirurg”, ale wszystko musi odstać, co swoje ;).

    „La la Land” – spóźniłam się, gdy grali w moim mieście i muszę teraz odczekać, co swoje żeby obejrzeć w tv :(.

    Gratuluję dobrych wyników. Ja przeczytałam tylko jedną książkę mniej 🙂

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

  6. Zdecydowanie popieram Twoje zdanie dotyczące „Muzy”. Książka jest absolutnie wyjątkowa, wielowątkowa, tajemnicza i absorbująca. Nietuzinkowe dzieło i obowiązkowe do zaliczenia 🙂 Pozdrawiam i życzę kolejnego, obfitego w ciekawe powieści miesiąca.

Dodaj komentarz