FAZA NA… grę planszową 5 SEKUND

Ostatnio wkręciłam się w gry planszowe, które świetnie się sprawdzają na domowych imprezkach ze znajomymi. Dzisiaj zapraszam Was do przyjrzeniu się grze 5 SEKUND.

 

 

 

Zasady są dość proste:

Gracz losuje pytanie z 372 kart z pytaniami. Na pytanie odpowiada gracz siedzący na Gorącym Krześle, czyli po lewej stronie. Jednak zaraz po odczytaniu pytania „włączamy” czasomierz, który odlicza…. 5 sekund! Tylko tyle czasu przeznaczone jest na udzielenie poprawnych trzech odpowiedzi.

 

Banalnie brzmi? Tak. Ale w praktyce bywa trudne. Uwierzcie mi.

Czasomierz to spirala z kulkami, która wydaje dźwięk, więc dodatkowo potrafi rozpraszać.

 

 

 

Karty z pytaniami: na każdej z dwóch stron znajduje się pytanie zaczynające się od „Wymień 3…”

 

 

 

Dodatkowo masz dwa rodzaje kart:

 

 

  • Następny

Masz jedną szansę na rundę, aby przesunąć swoje pytanie na kolejna osobę.

  • Zmiana

Wykorzystując tę kartę może zmienić jedno pytanie w rundzie na kolejne wylosowane.

 

Za każdym razem kiedy poprawnie wymienisz 3 wymagane odpowiedzi na pytanie – przesuwasz pionka o jedno pole do przodu. Wygrywa osoba, która najszybciej pojawi się na mecie.

Ale to nie wszystko. Zabawa rozkręca się kiedy ktoś błędnie odpowie na pytanie. Sędziami w grze są pozostali gracze! W przypadku, kiedy pierwsza osoba nie odpowie na pytanie, pytanie przechodzi do kolejnej osoby z lewej strony, która również ma 5 sekund na odpowiedź i …. nie może się powtarzać!

Zabawa jest świetna! Rozgrywka trwa czasami krótko, czasami długo. Odradzam spożywanie napojów wyskokowych, gdyż w tej grze trzeba jasno i szybko myśleć oraz od razu odpowiadać. Świetnie rozkręca imprezę! 


Zawartość pudełka:
372 karty z pytaniami (744 pytania)
6 kart „Następny”
6 kart „Zmiana”
6 pionków
Specjalny czasomierz
Plansza
Instrukcja

Może i te posty polubisz

8 komentarzy

  1. Nie kupiłabym 🙂 Ale ja generalnie za planszówkami nie przepadam, a jeśli już to ja po proszę takie wielkie, zajmujące cały stół przygodowe strategie w których mogę być centaurem <3 Ewentualnie wróżką/elfem/czarodziejem/śmiesznym panem z brodą.

  2. Ja słyszałam bardzo dużo dobrego o tej grze, ale nigdy nie miałam okazji w nią zagrać. Mój siostrzeniec za to jest prawdziwym groplanszowym maniakiem i zawsze wybiera jakieś fajne. Na czas mile spędzony szalenie polecam grę „Dawno, dawno temu…” oraz „Dixit” – zawsze jak gramy to jest masę dobrej zabawy, śmiechu i ciekawych sytuacji. Gorąco polecam i serdecznie pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz