BIBLIOTECZKA PUCHNIE… czyli nowości na mojej półce

Stosik jest spory, ale jestem z niego bardzo zadowolona. Są w nim pozycje, po które sięgnę z przyjemnością. A dwie z tych książek mam już za sobą, trzecią czytam.

Przechodząc do książek od góry:

  • Czarne nenufary – Michel Bussi – ok. 14 zł
  • Teoria zakalca Dagny Przybyszewskiej – Anna Broda – Wydawnictwo MUZA
  • Szeptucha – Katarzyna Berenika Miszczuk
  • Noc Kupały – Katarzyna Berenika Miszczuk
  • Żerca – Katarzyna Berenika Miszczuk
  • Sklep rzeczy zapomnianych Vintage – Susan Gloss – ok. 10 zł
  • Pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński – Fumio Sasaki – Wydawnictwo Burda Publishing Polska /recenzja/
  • Chemik – Stephenie Meyer
  • Jazda na rydwanie – Julian Hardy – od autora

Pierwszy tom książki Katarzyny Bereniki Miszczuk już przeczytałam dzięki Book Tour i tak mi się spodobała, że zakupiłam własny egzemplarz i dwa kolejne tomy. Wierzenia słowiańskie zawsze mnie ciekawiły, a dzięki autorce mogłam się im bliżej przyjrzeć. Za kilka dni recenzja Szeptuchy.

W poprzednim poście zaprosiłam Was do moich przemyśleć odnośnie życia w idei minimalizmu. Zapraszam Was do komentowania, czy jest to kierunek, który Was przyciąga czy odpycha.

Nie mogłam się oprzeć chęci posiadania najnowszej książki Matki świecących wampirów! Wiem, że Zmierzch jest bardzo krytykowany, ale ja mam sentyment do tej serii, więc z przyjemnością zapoznam się kolejny raz z piórem Stephenie Meyer.

Na fotce nie umieściłam książki Srebrny widelec Wandy Majer-Pietraszak, którą akurat pochłaniam. Ostatnio sporo czytam polskich autorów, więc ucieszyłam się z posiadania Teorii zakalca Dagny Przybyszewskiej. A pozycje Susan Gloss i Michela Bussi to książki z tak kuszącą ceną… rozumiecie, co nie?

 

 

Ostatni wielki tom to książka, która od dawna „za mną chodzi”. Dostałam ją od autora i jestem w trakcie czytania. Ostatnio jest trend na kolorowe strony w książkach. Kupiłam takie wydanie Szóstki wron, a teraz również serię Opowieść o Shikanoko: tom 1-2 Cesarz Ośmiu Wysp oraz tom 3-4 Pan Ciemnego Lasu pióra Lian Hearn. Książki pokochała za sam wygląd i jakąś taką mroczną, tajemniczą okładkę. Pięknie prezentują się na półce.

 

 

 

 

Znacie książki powyżej?

Coś polecacie?

Coś odradzacie?

Może i te posty polubisz

10 komentarzy

  1. „Cesarz ośmiu wysp” jest pięknie wydany. Również zdobi moją półkę, ale obiecałam sobie, że drugiego tomu nie kupię dopóki nie przeczytam pierwszej części 😉
    Pozdrawiam!

  2. Chemik jest fajny, też mam sentyment do Zmierzchu, więc sięgnęłam po nową książkę autorki z przyjemnością. Nie była powalająca, ale dobrze się bawiłam podczas lektury i z zainteresowaniem pochłaniałam kolejne strony.
    Mam też w planach serię Miszczuk 😉

Dodaj komentarz