BIBLIOTECZKA PUCHNIE… czyli nowości na mojej półce

Co to za miesiąc bez nowości książkowych, co nie? Tym razem w stosiku są również książki pożyczone, więc nie wszystko zostaje ze mną. Zapraszam.

 

 

 

  • Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno – Raphaelle Giordano
  • Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet – Stieg Larsson
  • Czerwone gardło – Jo Nesbo
  • Na linii światła –  Manuela Gretkowska
  • Calm – Michael Acton Smith
  • Czasami wołam w niebo – Tamara Zwierzyńska-Matzke, Sven Matzke
  • Ławka – Katarzyna Rosicka- Jaczyńska
  • Ołówek – Katarzyna Rosicka- Jaczyńska
  • Grzesznik – Artur Urbanowicz

Książka Twoje drugie życie… oraz Na linii światła i Calm zakupiłam w Empiku z dużą zniżką. Najczęściej unikam tej księgarni z uwagi na ceny, jednak chętnie tam chodzę pooglądać nowości. A bywają takie dni, że zachęcają mnie ich promocje i jeśli cena spada poniżej 20 zł to żal nie skorzystać.

Jo Nesbo oraz Stieg Larsson to znane nazwiska, które trafiły do biblioteczki mojego partnera. To zdecydowanie jego klimaty, niż moje. Chociaż Larssonowi nie mówię nie. Kolejne dwie pozycje Rosickiej-Jaczyńskiej oraz Zwierzyńskiej-Matzke to nieznane mi tytuły, które podobno warto przeczytać. Książki pożyczyłam, więc mam okreslony czas na przeczytanie. Z piórem Artura Urbanowicza miałam już styczność przy jego debiucie Gałęziste (recenzja). Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, że mogę również przeczytać Grzesznika.

Podsumowując, szukam jakiegoś eliksiru na nieśmiertelność, gdyż potrzebuję wieczności na przeczytanie wszystkich książek z mojej biblioteki :]

 

Znacie książki powyżej?

Coś polecacie?

Coś odradzacie?

Może i te posty polubisz

3 komentarze

  1. Millenium jest w pierwszej dziesiątce moich ulubionych książek, to zdecydowanie jeden z najlepiej skonstruowanych thrillerów jakie kiedykolwiek miałam okazje czytać (niebawem premiera piątej części, napisanej przez innego autora). Na linii świata miałam okazje przeczytać przedpremierowo nie znając tytułu i nazwiska autora książki- super doznanie, powieść jest mocna, a momentami dość psychodeliczna. Do Jo Nesbo mam sentyment, bo tworzy bardzo dobre kryminały. Po Grzesznika raczej nie sięgnę bo Gałęziste mnie bardzo zawiodły- jako wytrawny fan thrillerów/kryminałów/horrorów spodziewałam się czegoś dużo mocniejszego.

    Miłej lektury 🙂

Dodaj komentarz