Chłopak z innej bajki – Kasie West

Kilkanaście dni temu zostałam delegowana do Warszawy w celach służbowych. Pomyślałam sobie, że te ok. 7 godzin w pociągu chcę spędzić w miłym towarzystwie… tak, tak, oczywiście chodziło mi o dobrą, lekką i niezobowiązującą książkę. Mój wzrok przyciągnęła pozycja pióra Kasie West. Nie znałam jej powieści, ale słyszałam tak dobre opinie, że miałam zakupione wszystkie jej książki. Postawiłam na Chłopaka z innej bajki. I jak zaczęłam czytać, to nie mogłam przestać. Dziś chcę się z Wami podzielić swoimi przemyśleniami.

Opis z tyłu książki zapowiadał babskie czytanie i niewiele się pomyliłam. Tylko, że ten romans był dobrze napisany, wciągający i przemyślany. Zacznijmy od początku.

-Myślisz, że zawsze chodzi o ciebie?
-To o co poszło?
-O ciebie.

Chłopak z innej bajki to opowieść o siedemnastolatce imieniem Caymen, której życie ogranicza się do szkoły, pomocy w sklepie jej mamy oraz spotkań z jedną najlepszą przyjaciółką. Dziewczyna jest ciekawą postacią, której nie brakuje specyficznego poczucia humoru. Tylko nieliczni klienci sklepu z porcelanowymi lalkami potrafią zrozumieć jej sarkazm. Jej matka przed laty zostawiona przez majętnego mężczyznę, zmagając się z samotnym macierzyństwem skutecznie nakierowały Caymen na negatywne wnioski na ich temat. Tymczasem do sklepu Xander, który burzy jej dotychczas poukładany świat.

Nie można przytoczyć tu co najmniej kilka książek i filmów o podobnej tematyce. Utarty schemat biednej dziewczyny i bogatego chłopaka licznie przewija się w literaturze i kinie. Jednak Kasie West potrafiła wskrzesić w tę historię pasję i sprawić, że mimo oklepanego tematu książkę czytało się błyskawicznie. Zdecydowanie jest to pozycja dla takich niepoprawnych romantyczek, jak ja. Styl autorki jest bardzo lekki, ale nie prostacki. Fabuła była płynna i choć podejrzewałam, jak skończy się ta opowieść, bardzo chciałam dobrnąć do samego końca. Było kilka ciekawostek, które czekały na czytelnika, ale od razu uprzedzam, że to nie były zwroty akcji mianem z thrillera.

 

-Tak wiele o tobie słyszałem.
-Współczuję.

Główna para bohaterów była na tyle dobrze opisana, że sympatyzowałam z nimi i trzymałam za nich kciuki. Charakterystyka Caymen była ciekawa, a jej humor dodawał pikanterii. Natomiast Xander był mężczyzną ciut stereotypowym, brakowało mi w nim choćby krzty bad boya.

Inne postacie występujące w książce są po prostu ok. Bardzo polubiłam babcię Xandera, której niestety w całej historii było mało. A szkoda, bo ta postać mogła wnieść do książki jeszcze więcej.

Jeśli chodzi o wątek samej złości matki i dziewczyny do bogaczy, był troszkę nad wyraz. Coś na zasadzie traktowania wszystkich ludzi z tej samej ‘kategorii’ bardzo stereotypowo. Ale to było drobny niuans, bo generalnie Chłopaka z innej bajki czytało mi się tak szybko, że ta uwaga pojawiła się i znikła w mojej głowie. Dziewczyna i chłopak zmagają się z oczekiwaniami swoich rodzin, choć każdy na swój własny sposób. To łączy parę i daje mi coś wspólnego.

Nie wiem, jak potrafiłam istnieć bez niego, bo w tej chwili to jego energia jest moja siłą napędową.

Chłopak z innej bajki rozśmiesza, wzrusza, napawa serce nadzieją i pozytywnym nastawieniem do spotykanych ludzi. Książka zdecydowanie dla fanów Kasie West, ale też dla kobiet i dziewcząt w każdym wieku. Jestem pewna, że nie nadrobię wszystkie jej książki.

 

 

Tytuł: Chłopak z innej bajki

Autor:  Kasie West

Wydawnictwo: Feeria Young

Moja ocena: 9/10

Może i te posty polubisz

9 komentarzy

  1. Na razie czytałam tylko jedną powieść tej autorki, ale już wiem, że kiedy będę miała ochotę na coś lekkiego i odprężającego, ale nie totalnie odmóżdżającego, to muszę sięgnąć po twórczość Kasie West. 🙂

  2. Kasie West uwielbiam głównie za to, że w sposób lekki potrafi wpleść w historię coś wartościowego. Dlatego też jej książki biorę w ciemno. Powyższy tytuł miałam okazję czytać długo przed premierą (zanim w ogóle Kasie pojawiła się w Polsce) i podobał mi się, chociaż coś mi w niej nie grało. Mam w planach przeczytać ponownie, więc bardzo jestem ciekawa jak tym razem odbiorę treść 🙂

Dodaj komentarz