MOC FILMÓW… czyli co oglądałam w grudniu

W kinie…

 

24 godziny po śmierci – reż. Brian Smrz

Śmiertelnie rany płatny zabójca zostaje przywrócony do życia dzięki eksperymentalnej operacji. Ma tylko dobę, by odnaleźć swoją zabójczynię.

Film średniej jakości, w którym Ethan Howke walczy z czasem przeciwko całej ferajnie złych ludzi. W tym roku było dużo więcej lepszych film, więc ten nawet nie zapadł mi szczególnie w pamięci.

 

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi – reż. Rian Johnson /IMAX/

Jestem fanką Gwiezdnych Wojen od dzieciństwa. Oczywiście żaden z tych nowych filmów nie jest dla mnie taki sentymentalny jak pierwszych 6 części, ale Ostatni Jedi przynajmniej miał ciekawą akcję, która nie była kopią swoich poprzedników.

Obejrzałam go w IMAXie i efekty zrobiły na mnie wrażenie!

 

…i na kanapie:

 

Pamiętniki wampirów – sezon 3

Wkręciłam się w te nieco infantylne wampiry i nie spocznę dopóki nie skończę wszystkich sezonów 😛

Sezon trzeci był dla mnie przyjemny, choć ciągłe zmagania Eleny o powrót Stefana były nużące. Ale wynagradza to Damon oraz Klaus, który daje się lubić 😉

 


Pamiętniki wampirów – sezon 4

Sezon czwarty, w którym w końcu Elena doznaje nieśmiertelności, ale i tym razem bywa marudna i sama nie wie czego chce.

 

Pamiętniki wampirów – sezon 5

Ta dam! W końcu Elena i Damon są ze sobą, choć oczywiście nie obyło się nowych zagrożeń i kolejnych nowych postaci, co nieco ubarwia cała historię. W końcu też odchodzi postać, która grała mi na nerwach ;]

Pamiętniki wampirów – sezon 6

Jestem w końcu zadowolona z postaci Eleny, która stała się fajną, uśmiechającą się dziewczyną.

Spodobała mi się również postać Kai’a, który znowu zaczął mieszać wśród wampirków z Mystic Falls.

 

Inicial D – sezon 1

Drift i wyścigi w Japonii w postaci dobrego anime. Takumi jest świetną postacią a fabuła serialu jest naprawdę wciągająca.

 

Transformers – reż. Michael Bay
“Wojna pomiędzy dwoma rasami robotów – Autobotami i Decepticonami przenosi się na Ziemię. W samym środku walki znajdzie się nastolatek Sam Witwicky.”Kolejny raz z robotami nie wniósł dużo do mojego życia, ale lubię filmy na których mogę się wyluzować.
Everest – reż. Baltasar Kormákur

“Rok 1996. Podczas wspinaczki na najwyższy szczyt świata członkowie ekspedycji stawiają czoło potężnej burzy śnieżnej.”

Wybór tego filmu należał do mojego mężczyzny. Na początku nie miałam ochoty oglądać wspinających się ludzi, ale po kilku scenach zaciekawiłam się na tyle, że obejrzałam Everest z przyjemnością.

Haker – reż. Michael Mann

“Amerykańskie oraz chińskie siły specjalne pracują wspólnie nad sprawą piractwa komputerowego na dużą skalę.”‘

To też wybór, jakiego sama bym nie dokonała. Ale obejrzałam. Produkcja z gatunku B. Nudnawy. A główny bohater znał się na wszystkim.

 

Mamma mia! – reż. Phyllida Lloyd

“Młoda Sophie chciałaby zaprosić na swój ślub ojca, którego nigdy nie poznała. Na podstawie pamiętnika matki wyłania trzech potencjalnych kandydatów.”

Musical to gatunek, który zawsze mnie zachwyca. Zwłaszcza jak grają w nim znani i lubiani aktorzy. Mamma mia to ciepła i zabawna opowieść o miłości w wersji tanecznej. Piosenki ABBY wprost porywają z fotela 🙂

Jeśli chodzi o kino – grudzień był najgorszym miesiącem. Nie było czasu lub byliśmy zbyt zmęczeni na siedzenie przed ekranem. Pod koniec miesiąca były wyjazdy, więc też nie mieliśmy jak wyjść do kina. Liczę, że styczeń będzie owocnym miesiącem.

Obecnie jestem na początku 7 sezonu Pamiętników wampirów oraz obejrzałam kilka odcinków Stranger things i niezbyt mnie do siebie przyciągnął.

Po nowym roku zrobię wielkie podsumowanie roczne. Mam nadzieję, że jesteście zainteresowani 🙂

 

Jak Wasze premiery?

Oglądaliście coś ciekawego?

Może i te posty polubisz

3 komentarze

  1. Ja po latach znowu wróciłam do Pamiętników wampirów. Oglądam chyba od października i jestem już pod koniec 4 sezonu 😀

  2. U mnie grudzień był bardzo słabym miesiącem jeśli chodzi o filmy, bo obejrzałam maksymalnie 3-4 – nie pamiętam dokładnie. Z wymienionych przez Ciebie znam tylko “Mamma mia”. A “Pamiętniki wampirów” mnie znudziły i porzuciłam je w środku 4 sezonu i już nie zamierzam wracać.
    Pozdrawiam ciepło!
    houseofreaders.blogspot.com

Dodaj komentarz