NAJSŁABSZE KSIĄŻKI 2017 r.

Kiedy mija rok i nadchodzi czas podsumowania swoich podbojów czytelniczych, zwracam uwagę na te książki, które się bardzo wyróżniały. W poprzednim poście podzieliłam się z Wami pozycjami wartymi uwagi –> tutaj. Dzisiaj planowałam wpis o tych książkach, które mnie rozczarowały. Zabierając się do przeszukiwania mojej listy czytelniczej bardzo pozytywnie się zdziwiłam, gdyż najsłabszą ocenę jaką wystawiłam było 5 (w mojej skali 1-10). Wobec czego mogę śmiało stwierdzić, że rok 2017 był czasem poświęconym na książki od przeciętnych do tych wybitnych. Czy czytelnik może być bardziej zadowolony z takiego obrotu sprawy? 🙂

Podsumowując, nie mam dla Was listy najsłabszych książek 2017 roku.

 
Jak wygląda to u Was? 
 
Często trafiacie na kiepską prozę? 
 
A może unikacie książek, które mogą się okazać porażką? 
 

Może i te posty polubisz

7 komentarzy

Dodaj komentarz