Z otchłani – Martyna Senator /PRZEDPREMIEROWO/

„Można wywietrzyć kuchnię z zapachu spalenizny, ale nie sposób wywietrzyć serca z miłości.”

Jestem niepoprawną romantyczką i jestem z tego dumna. Dlatego książki młodej, polskiej pisarki Martyny Senator bardzo do mnie przemawiają. Pierwsza część cyklu Z popiołów (recenzja) była dobrze napisana a postacie sympatyczne, więc nie mogłam się też doczekać kolejnej dawki romansu.

PREMIERA 15 LUTEGO 2018 r.

Z otchłani to opowieść, która również porusza temat miłości między kobietą a mężczyzną. Tym razem na tapecie jest współlokatorka Sary z pierwszego tomu – Kaśka. Studentka, która przeprowadzając się ze wsi do Krakowa musi połączyć naukę z pełnoetatową pracą w korpo. Kasia jest szczęśliwa w długoletnim związku z Adamem, do czasu aż w trakcie najważniejszego dnia dla zakochanych – w Walentynki – jej chłopak przyznaje się do zdrady. Dziewczyna jest zrozpaczona i nawet przeprosiny Adama nie są w stanie jej pomóc. Jednak kilka dni później, z powodu nieporozumienia poznaje Szymona, który nie zrobił na niej dobrego pierwszego wrażenia. Poza tym Kaśka leczy złamane serce, więc nie chce dać szansy nowej znajomości. Tylko czy można walczyć z narastającym podnieceniem i chemią?

„Znasz takie powiedzenie: “Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku”? (…) Podobnie jest z przyjaźnią. Wszystko zaczyna się od pierwszego uśmiechu, pierwszej dłuższej rozmowy, pierwszego powierzonego sekretu, czy podania komuś pomocnej dłoni… Przyjaźń to taka wędrówka na wielu płaszczyznach. Jeśli teraz się do Ciebie uśmiechnę, a ty ten uśmiech odwzajemnisz, to razem wykonamy pierwszy krok.”

Przyznam szczerze, że nie jest to skomplikowana książka, a zakończenia można się domyślić po kilku stronach powieści. Jednak Martyna Senator tworzy przesympatyczną historię rodzącej się bliskości między Kasią a Szymkiem. Autorka kreśli bardzo ciepłą atmosferę, na która wpływ ma wiele cytatów o miłości, zaufaniu i szukaniu właściwej drogi oraz piękne zdania, które padają między bohaterami. Dodatkowo jej styl jest tak lekki, że Z otchłani połyka się w 3-4 godziny. Myślę, że autorka spokojnie mogła rozszerzyć niektóre wątki dotyczące rodziny obydwojga głównych bohaterów, ale chyba nie było na to miejsca.

Nie będę ukrywać, że kreacje bohaterów nie są zbyt wyszukane. Postać żeńska i męska to idealne osoby, zarówno fizycznie (zgrabna-przystojny), jak i pod względem cech charakteru, które można sobie tylko wymarzyć u partnera. Na szczęście Kasia i Szymon mają kilka wad (ufff…), popełniają błędy i nie zawsze dobrze oceniają sytuację. Obydwoje posiadają dobry humor, co daje oddech od ciężkich tematów. Dziewczyna mierzy się z cierpieniem po zdradzie, a chłopak ma własną tajemnicę, która zaważy na ich przyszłości. Dlatego też książka dostarcza dużo emocji. I tych przyjemnych jak miłość, zaufanie, podniecenie, bliskość i radość, jak i tych mniej przyjemnych: od złości, cierpienia i bólu do poczucia odrzucenia i rozczarowania.

Przyjemnym dodatkiem jest także podpatrywanie znanej pary z pierwszego tomu – Sary i Michała. Bardzo fajnie czytało się o tym jak rozwija się ich relacja. Jednak nie jest tego dużo, więc Z otchłani można spokojnie czytać jako osobną powieść.

Podsumowując, serdecznie polecam historię na smutek i przygnębienie. Z otchłani zapewni dużą porcję emocji i da nadzieję, że prawdziwa miłość wymaga poświęceń i odpowiedzialności, ale jest tego warta.

„Zaufanie w związku jest jak spadochron. Żaden człowiek o zdrowych zmysłach nie wyskoczy z samolotu bez asekuracji.”

 

Z otchłani

Autor: Martyna Senator
Cykl: Z popiołów (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 15 lutego 2018
Liczba stron: 330
Kategoria: Literatura obyczajowa i romans
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu:

Może i te posty polubisz

9 komentarzy

  1. Nadal jakoś nie mogę się przekonać do autorki i jej książek, choć tak naprawdę tej niechęci na niczym nie opieram, bo i nie czytałam żadnej jej książki. Ale przyznam, że teraz czuję pewnego rodzaju zainteresowanie i może w przyszłości zapoznam się z tą historią 🙂

  2. Muszę koniecznie zapoznać się z twórczością tej autorki, bo okładki są mega, a ja bardzo ciekawa ich treści 😀

  3. Pierwszy tom już posiadam i mam nadzieję niedługo się za niego zabrać. Bardzo chcę przeczytać całą serię. Niby nic odkrywczego, ale niektóre książki przyciągają do siebie i nie dają spokoju. I to właśnie takie książki 🙂

Dodaj komentarz