… a w Walentynki może by tak do kina? – najnowsze produkcje kinowe dla zakochanych!

Dziś dzień miłości. Wiele osób nie przepada za tym świętem, podając argument, że “kocha się cały rok, a nie tylko w jeden dzień“. Tak zgadzam się, ale też mam na to argument – mamę też kocha się cały rok, ale jakoś nikt nie kwestionuje jednego dnia w roku, w którym szczególnie pokazuje się jak jesteśmy wdzięczni za jej oddanie dla nas, co nie? Dlatego ja uwielbiam Walentynki, bo to wyjątkowy czas pokazania drugiej osobie ile dla Ciebie znaczy. I wcale nie myślę tutaj o komercyjnej stronie tego dnia – bo wcale nie trzeba sobie sprawiać wielkich i drogich prezentów. Czasem najważniejsze to być z Ukochanym.

A dla tych, którzy nie mają pomysłu na spędzenie wspólnie czasu polecam wybrać się do kina, bo akurat ja jestem miłośnikiem dużego ekranu. W tym roku producenci filmowi oferują nam wiele filmów z wątkiem romantycznym i nie tylko.

Dla niepoprawnych romantyczek proponuję:

Podatek od miłości to komedia romantyczna, gdzie rosnące uczucia stoją w konflikcie z prawem. Nowe oblicze Greya to trzecia część historii o mężczyźnie z trudnościami i kobiecie, która pokazuje mu inne życie. Narzeczony na niby to oczywiście średnia produkcja, ale można razem potrzymać się za rękę i się nacieszyć happy endem!

 

Dla osób bardziej wymagających:

Dwa pierwsze filmy są nominowane do Oscarów. Trzy billboardy za Edding, Missouri to gorzko-śmieszna historia matki, która szuka sprawiedliwości po morderstwie swojej córki. Dobra obsada, świetny scenariusz i mocny, czarny humor. W Czasie mroku Gary Oldman daje pokaz umiejętności aktorskich wcielając się w premiera Wielkiej Brytanii podczas II Wojny Światowej. Wypadł wiarygodnie a film naprawdę jest dopracowany. Pełni życia nie widziałam, ale z recenzji słyszę, że warto – uwierzyłam i przekonam się sama.

 

Dla lubiących trudne tematy:

Na Cudownym chłopaku można się wzruszyć, oburzyć, zaśmiać i być pełnym nadziei. To bardzo piękny, familijny film pokazujący życie nieprzeciętnego chłopczyka. Plan B to polska produkcja pełna życiowej prawdy. Niestety jeszcze nie widziałam, ale zaliczę go jeszcze w tym miesiącu. Tamte dni, tamte noce to opowieść bardzo autentycznie ukazująca rodzące się uczucie między nastolatkiem a dorosłym mężczyzną. To film dla świadomych odbiorców.

 

Dla miłośników superbohaterów, czarnej komedii lub mocnych wrażeń:

Ostatnie trzy filmy to misz-masz, których nie widziałam – jeszcze. The disaster artist to tragikomiczna historia początkującego twórcy filmowego i niesławnego wyrzutka Hollywoodu. Zapowiada się ciekawie, muszę zobaczyć ten dziwny film. Czarna pantera zainteresuje wszystkich fanów MARVELa, ja już mam kupiony bilet. Natomiast Winchester. Dom duchów to horror inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, jakie miały miejsce w jednym z najsłynniejszych nawiedzonych domów w historii. Nie moje klimaty, bo przeraża mnie sam plakat, ale jeśli ktoś lubi się bać to może być to.

 

Wybraliście coś dla siebie?

Całuśnych Walentynek!

p.s. KONRAD KOCHAM CIĘ ZA KAŻDY SPĘDZONY RAZEM DZIEŃ!

Może i te posty polubisz

5 komentarzy

  1. Wskazujesz świetne filmy – wbrew pozorom co drugi chciałabym obejrzeć. Nawet “Podatek od miłości”. Tyle, że przynajmniej w Warszawie w Walentynki dominuje Grey. Hitem był rok premiery drugiej części, kiedy chcieliśmy iść do kina, ale w każdym, przez cały dzień grali tylko Greya. Na szczęście w tym roku aż takiego monopolu nie ma, ale wciąż… Uznaliśmy więc, że w Walentynki będzie Netflix i fajne jedzenie, a do kina pójdziemy w innym terminie. 😀

  2. Do kina się nie wybiorę, ale na pewno obejrzę Greya by dokończyć trylogię. “Cudowny chłopak” i “Pełnia życia” to też filmy na które mam ochotę.

Dodaj komentarz