OSTATNI DZIEŃ MIESIĄCA /03.2018/

Żegnamy MARZEC…

Przeczytałam:  2 książki

Pretty Happy. Przepis na pokochanie siebie – Kate Hudson

Ta książka od dawna za mną chodziła. Uwielbiam aktorkę Kate Hudson i byłam szczęśliwa, jak ta pozycja do mnie trafiła. Jest to przewodnik po zrozumieniu swojego organizmu, tak aby zamiast walczyć, zacząć z nim współpracować. Kate poświęciła wiele rozdziałów, aby dokładnie przedstawić swój punkt widzenia. Sama wiedza o życiu w zgodzie ze swoimi potrzebami jest mi od dawna znana, ale i tak z przyjemnością czytałam każdą stronę. Książka jest prześlicznie wydana. Na początku miesiąca wstawię Wam recenzję. 

Zapytaj astronautę. Wszystko, co powinieneś wiedzieć o podróżach i życiu w kosmosie – Tim Peake

Nie spodziewałam się, że tak bardzo wciągnę się w świat kosmonautyki i astrologii. Tim Peake to astronauta, który potrafi w sposób jasny, zrozumiały i często zabawny odpowiedzieć na wszystkie pytania ciekawskich. Z tej książki można wyciągnąć niesamowitą wiedzę a zarazem świetnie się bawić. Polecam i małym i dużym! Recenzja w następnym miesiącu.

Zdecydowanie marzec nie należał do miesięcy upojnych w lektury. Przeczytałam zaledwie 2 pozycje i do tego bardzo lekkie i przyjemne. Nie wiem czy to początek wiosny i zmiana pogody dała mi w kość, ale postawiłam na sen, którego mój organizm się domagał. Oby w kwietniu było lepiej.

Szczególnie polecam:

Zapytaj astronautę. Wszystko, co powinieneś wiedzieć o podróżach i życiu w kosmosie – Tim Peake

Mega wciągająca opowieść dająca mnóstwo wiedzy.


Brałam udział w wyzwaniach:

52 książki 20182 książek (ogólnie 20)

18 książek w 2018 roku – 0 (ogólnie 2)

Moje osobiste wyzwanie dotyczące przeczytaniu 18 książek z półki stanęło i ani drgnęło w tym miesiącu. Zostało aż 16 pozycji do odhaczenia. Więcej o tym wyzwaniu piszę w poście:

18 książek w 2018 roku – MOJE WŁASNE WYZWANIE


Filmy:

Post dotyczący obejrzanych filmów w styczniu ukaże się 2 kwietnia.

Marzec zakończył się 8 hitami kinowymi. Nie to co w lutym (14 filmów), ale tez sporo.

Zapraszam! 


Inne:

Dodatkowo na blogu opublikowałam

Faza na… ciekawostki o książkach cz. I

Faza na… ciekawostki o książkach cz. II

Tajemnica Godziny Trzynastej – Anna Kańtoch /ZAPOWIEDŹ/

Zapowiedzi kwietniowe Wydawnictwa Uroboros!

KONKURS Z OKAZJI DNIA KOBIET – zgarnij książkę Pretty Happy – Kate Hudson!

oraz recenzje książki, którą przeczytałam w poprzednim miesiącu:

Oskar i Pani Róża – Éric-Emmanuel Schmitt


Nowości na mojej półce:

BIBLIOTECZKA PUCHNIE… czyli nowości na mojej półce -> tutaj i tutaj i tutaj

To i tak nie wszystkie książki, jakie do mnie dotarły w marcu. Zrobiłam sobie wielki prezent z okazji Pierwszego Dnia Wiosny i zamówiłam 25 nowiuśkich pozycji oraz jeszcze kilka paczek od Wydawnictw, ale o tym w następnym miesiącu.


Prywatnie:

Marzec okazał się pięknym miesiącem, który będę wspominać jeszcze przez długie lata. Otóż od 3 marca zostałam narzeczoną i od tego czasu każda moja wolna myśl skupia się na obmyślaniu, planowaniu i układaniu planu na Ten Wielki Dzień.

Ten miesiąc upłynął mi dość szybko. Wróciłam do pracy po długim zwolnieniu z uwagi na wypadek i od razu zostałam wrzucona w wir pracy. Po miesięcznej przerwie mogę stwierdzić, że jednak lubię swoje obowiązki a za długie siedzenie w domu jest strasznie nudne.

Moja waga utrzymuje się na tym samym poziomie od kilkunastu tygodni. Wizyty u dietetyczki pozwoliły mi zmienić nawyki i ustabilizować wagę. Do wakacji jeszcze troszkę chciałabym wyrzeźbić ciało, ale i tak jestem już zadowolona.

Wróciłam też do regularnych ćwiczeń z crossfitu i stretchingu. Bardzo chciałabym pływać, ale coś nie mogę się ostatnio zmotywować do pojechania na basen. Poza tym postawiłam na fizjoterapię i masaż, który pozwala mi się zrelaksować i odblokować spięte mięśnie. Czekamy też na troszkę więcej plusów Celsjusza, aby wsiąść na rower.

Marzec upłynął też na spotkaniu w gronie znajomych i spokojnych wieczorach z narzeczonym oraz dbaniu o urodę.

Kilka fotek:


JAK WAM MINĄŁ MIESIĄC?

Witamy KWIECIEŃ

Może i te posty polubisz

6 komentarzy

  1. Zawsze lepsze są dwie książki, niż żadna. Ważne, że czytałaś 🙂 Jestem ciekawa tak wielkiego zamówienia 😮 😀 Więc będę czekać na post 🙂
    Gratuluję zaręczyn! 🙂
    Mnie marzec minął tak szybko, jak dwa poprzednie miesiące. Nie wiem o co chodzi w tym roku, ale czuję, że za szybko uciekają mi dni, a ja nie robię nic pożytecznego 🙁
    Życzę udanego kwietnia 🙂

  2. Gratuluję zaręczyn, to naprawdę piękny czas:) a ja czekam aż moje dziecko nauczy się wreszcie jeździć na rowerze, bo wtedy bedziemy mogli pojechać na “wycieczkę” rowerową. W tym tygodniu nastąpił przełom i już nie muszę za nią biegać! ale ćwiczymy dalej!

Dodaj komentarz