MOC FILMÓW… czyli co oglądałam w sierpniu

W kinie… Valerian i miasto tysiąca planet – reż. Luc Besson “Nowe dzieło Besson” – tylko ja chyba nie poczułam tego dzieła. Widowiskowy film z dobrymi efektami – tyle. Aktorów nie polubiłam, nie byli dla mnie autentyczni, nie zaufałam. Cała historia była przewidywalna i jakoś mało ciekawa. Kolejny film, który można zobaczyć dla efektów specjalnych, […]

Continue Reading