Przemyślałam i dałam się wciągnąć w wyzwanie!

Miałam w tym roku odpuścić sobie wyzwania, bo rzadko mi one wychodzą. Jedynym wątkiem jest 52 książki w 52 tygodnie, bo uważam, że to minimum, które chcę osiągnąć. Ale zainteresowało mnie nowe wyzwanie na portalu LC (cały opis tutaj) i postanowiłam dołączyć. Nie będę się udzielać grupie, ani na ich FB, ale z chęcią spróbuje swoich sił.

Zdjęcie ściągnięte z portalu LC

Pierwszy temat na styczeń to przeczytanie książki, którą otrzymałam w prezencie. To nie jest trudne, ponieważ na koniec roku dostałam kilka czytadeł i wybrałam dość kontrowersyjną – 365 dni Blanki Lipińskiej (Dziękuję Iwonce:*). Choć to nie zupełnie moje klimaty, ale jestem jej ciekawa. Recenzje są skrajne, więc warto mieć swoje zdanie. Także rękawica rzucona, podejmuje się wyzwania! Spodziewajcie się konfrontacji pod koniec roku i życzcie mi powodzenia, bo się przyda 😛

A Wy decydujecie się na jakieś wyzwanie?
A może macie takie, które jest z Wami od zawsze?

Może i te posty polubisz

18 komentarzy

  1. Ja w wyzwaniach nie biorę udziału, ale to z Lubimy czytać, rzeczywiście zapowiada się fajnie. Trzymam kciuki, aby udało Ci się wykonać wszystkie kategorie wyzwania.

  2. Świetne wyzwanie, chociaż czy te 365 dni bym przeczytała to stanowczo nie, więc cię podziwiam i życzę powodzenia xd a może i ja się skuszę na to wyzwanie 🙂
    Buziaki
    Coraciemnosci.blogspot.com

  3. Wyzwanie bardzo ciekawe. Czasami warto ryzykować i się za takie zabierać. Książka jednak, choć głośna i mocno rozreklamowana, do mnie nie przemawia. Lubię taką literaturę, ale słyszałam o powieści tyle złych opinii, że odpuszczam.

  4. Ja kontynuuję jedynie “Pod hasłem” i chcę dokończyć “Zatytułuj się 2”, ale oczywiście biorę też udział w tym na LC – jedna książka na miesiąc to nie tak dużo, może uda się wykonać. 🙂

  5. Powodzenia w realizacji wyzwania . Ja niestety nie biorę udziału w żadnym, ani ilościowym, ani jakościowym, bo 52 książki to ja już w kwietniu mam przeczytane, a pod hasło czytać nie lubię (szczególnie, że gustuje w jednym, konkretnym gatunku literackim). Widziałam Twoją opinię na LC- książkę i tak łagodnie potraktowałaś 365 dni (ja wymiękłam na samym początku i czytać dalej nie zamierzam), chociaż nie pamiętam żebyś kiedykolwiek dała jakiejkolwiek książce 1/10.

    1. Ja czytam średnio 60-70 książek rocznie, więc wyzwanie z 52 książkami motywuje mnie do przekroczenia tej liczy.
      Cieszę się, że czytałaś moją opinię na LC, trochę pojechałam i faktycznie to moje pierwsze 1/10 na tym portalu :[

Dodaj komentarz