OSTATNI DZIEŃ MIESIĄCA /01.2019/

Przeczytałam:  6 książek

Początek tego roku nie był tak dobry jak zeszły, gdzie przeczytałam 12 pozycji. Tym razem udało mi się skończyć 6 książek, co nie jest złym wynikiem, bo w życiu osobistym dużo się działo.

Wszystkie nasze obietnice – Colleen Hoover

Rok zaczęłam od naprawdę świetnej pozycji, która dotykała również moich osobistych doświadczeń. Poza tym pióro Hoover jest coraz dojrzalsze, więc z pełną odpowiedzialnością polecam Wam Wszystkie nasze obietnice. To książka z trzydziestoletnimi bohaterami i trudnościami, które stają na drodze w dorosłym życiu. 

O pisaniu na chłodno – Remigiusz Mróz

Mróz rzadko pojawia się w moim czytelniczym świecie, jednak z chęcią zasiadłam do książki-poradnika o wydaniu własnej twórczości. Muszę przyznać, że pierwsza część o życiu autora mi się podobała, natomiast druga część dotycząca samych porad o pisaniu – już mniej.

365 dni – Blanka Lipińska

Porwałam się na 365 dni z powodu wyzwania czytelniczego na LC. I przeczytałam, niestety, tę książkę.  Szkoda mi tu przestrzeni na ponowne pisanie o niej, więc odsyłam Was do recenzji.

Ten jeden dzień – Kaira Rouda

Czerwona okładka przyciąga wzrok, a obietnica głównego bohatera sprawia, że ujawnia się wiele emocji. Książka godna polecenia z uwagi na doskonale skrojoną postać z zaburzeniami osobowości. Byłam pod wrażeniem i tempem akcji, i finałem.

Czerwony notes – Sofia Lundberg

Ta emocjonująca powieść sprawiła, że łzy poleciały mi kilka razy. Podgląd na życie bohaterki, od kilku lat do starości, był mocną a zarazem głęboką lekturą. Zwłaszcza, że akcja toczy się w XX wieku, kiedy wojny uczyniły świat miejscem trudnym do życia. Piękna, wzruszająca, refleksyjna. Polecam.

Cisza białego miasta – Eva Garcia Saenz de Urturi

Ponad 500 stron śledzenia rozwiązywania zagadki seryjnych morderstw. A wszystko to w uroczym otoczeniu południowej Hiszpanii oraz dobrze wykreowanych postaci. Więcej w recenzji. 

Szczególnie polecam:

Czerwony notes – Sofia Lundberg
Wszystkie nasze obietnice – Colleen Hoover

Brałam udział w wyzwaniach:

52 książki 20196 książek (ogólnie 6)

Wyzwanie LC 20191 książka

Wyzwanie LC na styczeń: przeczytać książkę, którą otrzymałam w prezencie. Taką lekturą okazało się 365 dni Blanki Lipińskiej.


Inne:

Dodatkowo na blogu opublikowałam

Podsumowanie filmowe roku 2018
Książkowe podsumowanie 2018 roku
Za co jestem wdzięczna w minionym roku
It Ends with Us – Colleen Hoover
Without Merit – Colleen Hoover
Nowości Wydawnictwa Zysk i S-ka – 28.01.2019
Nowości LUTOWE i MARCOWE Uroborosa

Nowości na mojej półce:

BIBLIOTECZKA PUCHNIE… czyli nowości na mojej półce -> tutaj


Kilka fleszy z życia:

JAK WAM MINĄŁ MIESIĄC?

Może i te posty polubisz

17 komentarzy

  1. Mi do tej pory udało się przeczytać 21 pozycji, ale może miesiąc zakończę na 22. Z zaprezentowanych książek czytałam Mroza i jestem w trakcie Ciszy białego miasta (chociaż mimo mojego umiłowania do thrillera jakoś trudno mi przez tę książkę przebrnąć, nie Ali schemat fabuły średnio mi odpowiada). Zaczytan go lutego ☺️!

    1. Mi nigdy nie udało się przeczytac ponad 20 książek w miesiacu. Jak Ty to robisz? 😉
      Do Ciszy bialego miasta mialam lekkie zarzuty, ale w całości bylo ok 🙂

      1. Mnie w Ciszy białego miasta przerażają gabaryty i rozwlekłość fabuły, bo mnie ta książka dosłownie męczy. Co do czytania- im więcej się czyta, tym szybciej się to robi. Ja kilka lat temu czytałam 4-5 w miesiącu, później systematycznie zwiekszałam ilość do 10-15 miesięcznie. A książki które czytałam 4-5h, teraz czytam w około 2,5h.

  2. Czytałam polecane przez Ciebie książki i również polecam 🙂
    Pozostałe mam zamiar przeczytać, nawet 365 dni! Już mam w pracy odłożoną hihi. Jednak najpierw Cisza białego miasta, widzę, że masz już za sobą 🙂

  3. 6 książek to i tak bardzo ładny wynik;) Tym bardziej, kiedy dużo dzieje się w życiu osobistym i ciężko znaleźć czas na czytanie. U mnie było chyba podobnie, ale nie prowadzę statystyk i podsumowań;)

  4. Och, to jeśli chodzi o wyniki, to u mnie bieda totalna, bo ja przeczytałam tylko 2 książki… No ale cóż… życie… Cieszę się tylko, że czytam w każdej wolnej chwili 🙂

  5. Gratuluję świetnego wyniku 🙂 Ja styczeń zamknęłam z 9 przeczytanymi książkami 🙂 “Wszystkie nasze obietnice” do mnie idą i bardzo jestem tej książki ciekawa 🙂 Zresztą jak każdej Hoover, bo bardzo lubię jej powieści 🙂 Powodzenia w lutym 🙂

Dodaj komentarz