Dom bez klamek – Jędrzej Pasierski /AUDIOBOOK/

Kolejny raz sięgam po kryminał, chociaż nie jestem ich wielką fanką. Pomimo tego z chęcią przystąpiłam do wysłuchania Dom bez klamek – audiobooka w akcji czytam.pl. Przede wszystkim skusiło mnie miejsce zbrodni – szpital psychiatryczny, który w umysłach tworzy obraz szalenie mrocznych korytarzy przepełnionych jękami szalonych pacjentów. Oczywiście jeśli ktoś choć raz miał okazję wejść na oddział psychiatryczny, wie że tak to nie wygląda. Jednak Jędrzej Pasierski postarał się o klaustrofobiczny nastrój szpitala oraz stworzył kryminał, który czyta się z przyjemnością.

Akcja zaczyna się klasycznie – pielęgniarka znajduje martwego pacjenta na oddziale psychiatrycznym w Weseliskach. Jak przystało na zamknięty oddział podejrzenie pada na przebywających w nim 17 osób: lekarz, pielęgniarz, pielęgniarka lub kilkunastu zaburzonych pacjentów. Wszyscy mogą być mordercami, ale równie dobrze trzeba zbadać czy istniał sposób, aby na oddział dostał się ktoś z zewnątrz. Na miejsce przybywa podkomisarz Nina Warwiłow, która wraz ze swoim zespołem zaczyna prowadzić śledztwo.

Autor zadbał o to, aby czytelnik się nie nudził. Dość dobrze zobrazował specyfikę oddziału zamkniętego, w którym każda osoba na swój sposób budzi podejrzenia. Wiernie odwzorował również zachowania zaburzonych osób, choć w tym szpitalu przebywali głównie pacjenci z depresją i chorobą dwubiegunową. Plus należy się również za postać ordynatora oddziału – psychiatrę, który walczy o swoich pacjentów i ukazuje stan oraz warunki polskich szpitali psychiatrycznych.

Wracając do fabuły książki, oczywiście na jednym tupie się nie kończy, gdyż co jakiś czas pojawia się następna ofiara i śledztwo zaczyna przybierać szybsze tempo. Pani podkomisarz musi zmierzyć się z poszlakami, zbadać życiorys ofiary, poznać życie pacjentów i przesłuchać wielu świadków obecnych, jak i tych z przeszłości. Do tego dochodzą jej osobiste trudności, które mogą skomplikować jej życie i ojciec alkoholik potrzebujący jej zaangażowania. To wszystko czyni bohaterkę realna osobą i z łatwością można się z nią zidentyfikować.

Ważną sprawą na, którą zwraca uwagę Jędrzej Pasierski są relacje na komendzie policyjnej. Nina jako kobieta na wyższym stanowisku ciągle musi sobie radzić z seksizmem ze strony swoich współpracowników. Ten aspekt był ciekawy, a i bohaterka nieźle radziła sobie z nieprzyjemnymi komentarzami. Zwłaszcza, że w dochodzeniówce trwa walka o stołki, trzeba sobie radzić z lokalną i krajową polityką oraz rozwiązać zagadkę morderstwa. Jednak dla Niny zawsze ważna była praca w terenie a innym zostawia pozostałe sprawy.

Najwięcej rozdziałów jest z perspektywy Niny, choć między nimi wkradają się pojedyncze rozdziały oczami mordercy, w których pisarz uchyla rąbka tajemnicy i jego myślenia. Na szczęście jest to ten rodzaj kryminału, gdzie do końca nie wiedziałam kim jest zabójca. Pani Podkomisarz ciekawie prowadzi sprawę i byłam do końca zainteresowana wydarzeniami z oddziału psychiatrycznego.

Jędrzej Pasierski zgrabnie nakreślił postacie, jak i obraz polskiej rzeczywistości dotyczącej służby zdrowia, pracy policji z tłem politycznym, trudności rodzinne i życia w dużym mieście. Dom bez klamek to dobry kryminał, który doczekał się kontynuacji Roztopy i Czerwony świt. Z uwagi na nierozwiązany wątek życia osobistego Warwiłow z przyjemnością sięgnę po następne tomy.

Dom bez klamek

Autor: Jędrzej Pasierski

Wydawnictwo: Czarne

Data wydania: 6.06.2018

Liczba stron: 344

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Może i te posty polubisz

Brak komentarzy

Dodaj komentarz