American Hustle (2013) – reż. David O. Russell

 
American Hustle – film, na który czekałam długo.
Gwiazdorska obsada, świetny scenariusz i ciekawa historia
są definicją dobrego kina.
Co
mogę napisać, film dostał 55 nominacji w każdej chyba możliwej
kategorii. Historia nie banalna opowiada o genialnym oszuście z lat 70
poprzedniego wieku. Stroje aktorów, fryzury przenoszą naprawdę do tamtej
epoki. Byłam zachwycona. Dodatkowo świetni aktorzy w znakomitej
odsłonie.  
Christian Bale jako Irvinga Rosenfelda przeszedł
siebie, przez kilka minut zastanawiałam się skąd go znam (mimo
zapoznania się wcześniej z opisem). Główny bohater wraz ze swoja
kochanką Sydney (Amy Adams) zostaje przyłapany na przekrętach. Jednak agent FBI Richiego DiMaso (Bradley Cooper) daje
im szansę na ‚oczyszczenie się’ i włącza ich do swojego planu. Agent
chce wykorzystać geniusz Ievinga i pozamykać wpływowych skorumpowanych
ludzi. Oczywiście w pewnym momencie nie wszystko idzie zgodnie z planem.
Polityk okazuje się przyjacielem, kochanka odchodzi, żona wariuje.  Ale
żona grana przez Jennifer Lawrance to wielki plus tego filmu. Rola ciężka, z którą Jennifer świetnie sobie poradziła.
 
Rozumiem
falę krytyki, bo faktycznie pod koniec filmu byłam lekko
znudzona….ale ku mojemu zaskoczeniu ostatnie sceny nabierają tempa.
Produkcja godna uwagi.
Całość podsumowuje: 6/10

Może i te posty polubisz

2 komentarze

Dodaj komentarz