Moc filmów… czyli moje ulubione książkowe ekranizacje

… czyli moje ulubione książkowe ekranizacje
Dzisiaj prezentuje bardzo subiektywny przegląd książek, które zostały ‚ożywione’ przez reżyserów filmowych. Skupiłam się tylko na książkach i filmach, które miałam okazję zrecenzować na moim blogu.
Na początek film, który mogę oglądać bez przerwy. Książkowy Pamiętnik posiada wiele cudownych cytatów, jednak to ekranizacja jest dla mnie numerem jeden!

 

 

 

 

Dla trylogii Collins zarwałam dwie noce, tak mnie oczarowała. Ekranizacja była dosyć wierna książce, podobali mi się bohaterowie i z chęcią wracam do tego filmu.

 

 
W tym przypadku najpierw oglądnęłam film, a następnie przeczytałam książkę. Film był rewelacyjny, a mimo wszystko wersja papierowa go pobiła. W konsekwencji zakochałam się w głównym bohaterze i jego poczuciu humoru. 
Bardzo promowali tę ekranizację, więc z przyjemnością usiadłam w sali kinowej. Tutaj jednak film był dla mnie ciekawszy w odbiorze niż tradycyjna książka. Liczę na ekranizację drugiej części, ponieważ papierowa wersja podobała mi się bardziej niż tom pierwszy. 

 

Green stworzył na prawdę świetną historię o życiu i śmierci skierowaną do nastolatków. Byłam poruszona wnikliwością autora. Ekranizacja choć bardzo dobra, nie dotknęła mnie tak jak książka. 
Jestem ciekawa Waszych najlepszych ekranizacji książkowych? 
 Podzielcie się w komentarzach 🙂
 

Może i te posty polubisz

11 komentarzy

  1. Zostań, jeśli kochasz jako książka było bardzo średnie, ale film wypadł naprawdę świetnie, w dodatku uwielbiam ścieżkę filmową! Mnie Gwiazd naszych wina w postaci ekranizacji bardziej wzruszyło, płakałam gdzieś od połowy filmu, jednak nie da się nie zauważyć, że książka oraz film mają zupełnie różne klimaty i trudno je porównywać, chociaż jestem zadowolona, że większość moich ulubionych cytatów została przemycona do produkcji.

    Books by Geek Girl

  2. Wspaniały wybór. Pamiętnik- tak samo jak Ty, mogę oglądać i oglądać… tak jak "Jesienną miłość" tj. "Szkoła uczuć". Co do innych książek, to IŚ są w moim sercu, ponieważ bądź co bądź seria jest wspaniała. Oglądam zawsze kiedy tylko mam okazje np. w telewizji :p
    Gwiazd naszych wina – cudo <3 Historia prawdziwa i tak bardzo uniwersalna. Ryczałam jak bóbr 🙁
    Jeżeli chodzi o Zostań jeśli kochasz, to przeczytałam i obejrzałam no i w sumie faktycznie, film lepszy 😉

  3. Znam tylko trzy pierwsze i w przypadku "Pamiętnika" obejrzałam tylko film (uwielbiam!), a książka jeszcze przede mną.
    O "Igrzyskach śmierci" nawet nie wiem co napisać ;P Książki kocham! Filmy były świetne, ale żałuje, że trzeci podzielili na dwa – przez to "Kosogłos" trochę stracił (przynajmniej w moim odczuciu).
    Przy "Marsjaninie" trzymałam się kolejności – najpierw książka, później film. Książka była genialna – główny bohater skradł moje serce, ale film też był świetny – Matt Damon świetnie dobrany do roli 🙂
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

  4. Moja najukochańsza, najcudowniejsza na świecie ekranizacja to PRZEMINĘŁO Z WIATREM, bez dwóch zdań:) Coś wspaniałego, muzyka, aktorzy, wszystko jest idealne. Jeszcze razem z mamą lubimy ZIELONĄ MILĘ I NOCE W RODANTHE Sparksa. Z takich nowszych to POTTER jest dobrze nakręcony, lubię oglądać jak leci w tv:)

  5. "Pamiętnik" oczywiście czytałam, ale jakoś tak się złożyło, że nigdy nie widziałam ekranizacji;) Jeśli chodzi o "Igrzyska śmierci", oglądałam pierwsze dwie części, pozostałych filmów wymienionych przez Ciebie nie widziałam…
    Może nie będę oryginalna, ale do swoich ulubionych ekranizacji zaliczę seriale BBC – "Dumę i uprzedzenie" oraz "Jane Eyre". Ach, panowie Darcy i Rochester <3

Dodaj komentarz