Central Park – Guillaume Musso

Z książkami Musso mam tak, że biorąc je do ręki nie mogę się oderwać od fabuły. I zdaję sobie sprawę, że to nie są arcydzieła światowej literatury. To powieści, które wciągają czytelnika i często stwarzają możliwość do refleksji nad własnym życiem. Central Park dał mi bardzo przyjemnie spędzony czas, a tego oczekuję od takiej literatury. 

„Wystarczy moment, spojrzenie, spotkanie, by wszystko się zmieniło. Właściwa osoba we właściwym momencie. Kaprys jako wspólnik szczęśliwego przypadku.”

Czy Guillaume Musso ponownie mnie zaskoczył? Tak, znowu mu się udało! Spieszę wyjaśnić, że osoby szukające dobrego, krwawego kryminału lub thrillera nie polubią tej książki. Autor zgrabnie połączył elementy thrillera, w którym trwa pościg a bohaterzy kolejno rozwiązują zagadki. Ale w książce są również wątki romansu a zakończenie jest mało „krwawe”.

W Central Parku głównym motywem jest tajemnica i towarzyszące temu emocje. To właśnie scala powieść i powoduje, że z zapartym tchem przewraca się kolejną i kolejną stronę. To właśnie jest największy plus tej powieści.

Bohaterowie są ciekawie zestawieni. Alice, policjantka kryminalna z dość ciężkim charakterem oraz Gabriel, spokojny muzyk jazzowy. Oboje budzą się rano w samym centrum największego parku w Nowym Jorku i nie mogą sobie przypomnieć skąd się tam wzięli. A co gorsza są skuci kajdankami, mają przy sobie pistolet, krew na koszuli i dziwne numery na częściach ciała.

                                                                                   Central Park w Nowym Jorku

 

Alice, jako specjalistka od rozwiązywania zagadek wpada w zawodową rutynę i skutecznie krok po kroku łączy kolejne puzzle układanki. Gabriel podąża za nią z czasem ukazując swoją prawdziwą twarz.

„Trzeba choć trochę polubić siebie, żeby móc lubić innych…”

Kobieta i mężczyzna spleceni ze sobą dziwnym zbiegiem okoliczności to charakterystyczny zabieg pisarski u Musso. Dzięki temu, że wprowadza dwóch bohaterów czytelnik widzi sytuację z dwóch perspektyw i zaczyna w głowie układać sobie możliwe scenariusze.

I wtedy, kiedy czytelnik już zaczyna wiedzieć, co, gdzie i kiedy autor robi zwrot o 360 stopni i okazuje się, że jednak czytelnik nic nie wie. Rozwiązanie wydaje się wpasowane w tło całej historii, jednak samo zakończenie, akurat w tej powieści, było jak dla mnie zbyt pozytywne. Takie troszkę przeidealizowane, choć budujące.

350 stron pochłonęło mnie w kilka godzin. Ciekawość, nadzieja, złość i napięcie to główne emocje, które mi towarzyszyły. Na koniec Musso dał możliwość odpocząć od tych ciężkich uczuć i pozwolił zaczerpnąć trochę radości i szczęścia.

Podsumowując, cieszę się, że Central Park znalazł się w moich rękach. Guillaume Musso pokazał, że nawet nieprawdopodobne rzeczy mogą mieć logiczne wyjaśnienie. Przy tym język i styl są przyjemne w odbiorze.

 

Czytaliście jakąś książkę tego autora?

 

Tytuł: Central Park

Autor: Guillaume Musso

Wydawnictwo: Albatros

Moja ocena: 8/10

Za prezent dziękuję K.:*

Może i te posty polubisz

4 komentarze

  1. Jestem zagorzałą fanką kryminałów i thrillerów i muszę przyznać, że książka w 100% mi się spodobała. W zasadzie nie miałam się nawet do czego przyczepić. Musso ma lekki, niebanalny styl. Muszę jednak przyznać, że nie każdemu się podoba. Mnie swoimi książkami oczarował. Zaczęłam od Central Parku i w ciągu tygodnia przeczytałam jego dwie kolejne książki.

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

Dodaj komentarz