Wakacyjna Wymianka książkowa… czyli świetna zabawa dla każdego książkoholika! :)

Dla każdego książkoholika nowe książki to spełnienie marzeń. Nie jestem osobą, która lubi niespodzianki, ale wymianki książkowe są dla mnie czymś szczególnym. Dzięki takim wymiankom nie tylko dostaje się świetną paczkę, ale także poznaje wspaniałe osoby i można samemu się wykazać.

W tym roku postanowiłam zapisać się na wymiankę wakacyjną u Dominiki, która organizuje ją po raz piąty. Dzięki tej zabawie poznałam moją drugą połowę wymiankową – Gosię z Literackiej Fantazji, a ta inicjatywa stała się jeszcze ciekawsza. Okazało się, że z Gosią dzielimy dużo wspólnych pasji i mam nadzieje, że moja paczka trafi w jej gust.

A jak już mówimy o paczce, to zapraszam Was na podsumowanie tego, co dostałam od Gosi:

 

 

I w rolach głównych:

Tak więc w mojej paczce znalazłam:

– słonecznik, herbatniki i herbatkę owocową;

– zakładki do książki, karty z promocji książek;

– list od Gosi;

– ramkę ze zdjęciem Linkin Park oraz ich fotki ponaklejane na pudełku;

– 2 książki: “Mroczny duet” Victorii Schwab i “Serce z piernika” Zbiór opowiadań czytelników bloga Magdaleny Kordel (które zawiera opowiadanie Gosi!).

Prezent jest świetny, oryginalny i przemyślany. Jestem bardzo zadowolona z całości, choć nie ukrywam, że obie książki to niespodzianka idealna.

Dziękuję Gosi za zabawę, oraz Dominice za organizację Wymianki. 

Może i te posty polubisz

10 komentarzy

  1. To świetna inicjatywa, w której nie raz udało mi się brać udział. W tym roku oczywiście mój internet odmówił współpracy i żałuję, że ominęła mnie ta akcja 🙁
    Świetny prezent <3

  2. Ale super akcja 🙂
    Może kiedyś sama wezmę udział w podobnej 🙂
    Super paczka! Uwielbiam zespół Linkin Park odkąd pamiętam 🙂 Książki też Ci się trafiły ciekawe 😀

  3. Bardzo fajna inicjatywa, jednak ja bym się nie odważyła wziąć w niej udział, bo nigdy nie wiadomo, jak zachowa się osoba, która miała przygotować dla mnie paczkę. Owszem, wymieniam się paczkami, ale tylko z zaufanymi ludźmi, którzy dobrze mnie znają (a ja ich), dzięki czemu wiemy, że nikt niczego nie odwali. 😉
    Pozdrawiam!

  4. Listy już prawie całkowicie zostały zapomniane, ale radość z takiego napisanego ręcznie jest zawsze ogromna! 🙂

Dodaj komentarz