It Ends with Us – Colleen Hoover

Kiedy wzięłam do ręki pierwszą książkę Colleen HooverHopeless, wiedziałam, że pióro tej autorki będzie w czołówce moich wyciskaczy łez. Pisarka najczęściej skupiała się na powieściach dla młodzieży, które poruszały naprawdę trudne tematy. Ale ostatnio zabrała się również za prozę dla starszych odbiorców. W 2018 roku przeczytałam 3 jej powieści, ale dwóch z nich nie zrecenzowałam (It Ends with Us oraz Without Merit). Były to książki, które znalazły się w mojej topce najlepszych powieści minionego roku. A dzień wcześniej rozprawiłam się z najnowszą jej powieścią Wszystkie nasze obietnice. W kolejnych trzech wpisach postaram się przybliżyć każdą z tych lektur.

Zacznijmy od It Ends with Us, która pozostawiła ślad w moim sercu. Fabuła książki dotyczy przemocy domowej. Zjawisko znane i często opisywane w ostatnim czasie nie tylko w literaturze, ale także w mediach. Pomimo wszystko dalej dotyka bezbronnych osób, najczęściej dzieci, które nie są w stanie się obronić.

Bohaterka książki Lily to młoda kobieta zaczynająca samodzielne życie, w którym pojawia się Ryle. Ich znajomość od początku została naznaczona chemią i nie mogło być inaczej, aby ich los został złączony. Niestety czasami wielka radość przemienia się w strach i cierpienie, kiedy okazuje się, że wcale nie znasz bliskiej ci osoby. Oprócz opisów relacji między tym dwojgiem w książce pojawiają się inni bohaterowie mający znaczenie na fabułę.

Muszę zaznaczyć, że od początku mojej pracy zawodowej postawiłam na przeciwdziałanie przemocy, więc temat jest mi bardzo dobrze znany, zarówno do strony osób doświadczających przemocy a także dzieci oraz oczywiście sprawców przemocy. Słyszałam bardzo wiele tragicznych historii, a pomimo tego ta książka potrafiła wywołać u mnie falę bardzo przykrych emocji. Colleen Hoover jest w niej autentyczna, czułam się jakby ona osobiście opowiadała mi swój skrawek życia, o którym nie mówi się głośno.

W It Ends with Us nie będzie okrutnych praktyk czy tortur, sprawca jednak zaznacza swoją siłę i władzę poprzez inne formy przemocy, czasami subtelne i pośrednie (np. zazdrość). Dzięki temu pisarka tak świetnie ujęła brak poczucia bezpieczeństwa, strach i obawy przed nieznanym. Dodajmy do tego, że Lily jako dziecko również doświadczała przemocy ze strony ojca, więc doskonale zna te wszystkie emocje. A czasami trudno odejść, jeśli w grę wchodzi miłość.

Podsumowując, książka zrobiła na mnie niesamowite emocjonalne wrażenie. Była przemyślana, poruszała trudny temat, miała cudownych bohaterów i ważne przesłanie. Myślę, że może dawać siłę dla tych, który jej mogą potrzebować i dawać wiedzę dla tych, którzy nie do końca rozumieją cykl przemocy domowej.

Może i te posty polubisz

10 komentarzy

  1. A mnie z kolei nie spodobała się na tyle. Uważam, że autorka ma lepsze książki 😀 Ta do mnie nie przemówiła. W ogóle jej nowości ostatnio do mnie nie przemawiają :c

  2. Zdecydowanie najlepsza książka autorki, oczywiście w moim prywatnym odczuciu. Serdecznie wszystkim polecam! Kocham ją i wszyscy, którym poleciłam. Cieszę się, że Ty też czytałaś! :*

Dodaj komentarz