Chemik – Stephenie Meyer

Stephenie Meyer – czy ktoś w książkowej blogosferze nie zna tej pisarki? Nawet jeśli nie wyszczy zapoznali się z jej wersją świecących w świetle wampirów z sagi Zmierzch, to i tak kojarzą powieść. Mimo, że książka była krytykowana to znalazła się na listach bestselerów w wielu państwach na świecie. Zmierzch trafił również w moje ręce i nie wspominam tej powieści źle. Ba, nawet polubiłam całą historię i nie wstydzę się tego.

Kiedy na półkach księgarni pojawił się Chemik popełniony przez Panią Meyer czułam potrzebę zmierzenia się z nią, nawet jeśli z pozoru nie jest gatunkiem, po który chętnie sięgam. Na szczęście dla mnie (nie dla fanów kryminałów) opowieść o uciekającej przez tajną agencją rządową chemiczce ma kryminał tylko w tle, skupiając się bardziej na romansie.

Historia wymyślona przez autorkę była dobrze poprowadzona. Natomiast faktycznie zgadzam się z tym, że w dużej mierze bohaterowie skupiali się na swoich relacjach a rozwiązanie intrygi było dobrym tłem. Mnie osobiście to nie przeszkadzało, ale jeśli ktoś sięgnął po Chemika z uwagi na dobry thriller to mógł się lekko zawieść.

Każda sekunda z tobą liczy się bardziej niż dni życia, zanim cię poznałem.

W te kilka lat po wydaniu słynnej sagi, autorka poprawiła swój warsztat pisarski. Dialogi między bohaterami były dobre, styl dość lekki, więc książkę czytało się szybko. Ciężko natomiast określić, czy powieść jest dla dorosłych czy nastolatków, ponieważ czasami miałam wrażenie, że miłość między Alex a Danielem przypomina romans nastolatków, no może ludzi dopiero zaczynających dorosłe życie. Tymczasem każda z osób była doświadczona życiowo ale swoim zachowaniem odbiegała od przeciętnego dojrzałego człowieka.

Bohaterowie byli ciekawie skomponowani, zwłaszcza Alex, która podobała mi się niezależnym myśleniem oraz inteligencją. Daniel – nauczyciel był jak dla mnie ciut przekoloryzowany, zbyt romantyczny i zbyt ciapowaty. I ta jego idealistyczne uczucie do Alex, która na pierwszym wspólnym spotkaniu nie była dla niego … łaskawa. Mimo to w skrytości im kibicowałam – taka ze mnie romantyczka.

Podczas czytania książki miałam niesamowity szacunek do Stephenie Meyer odnośnie zawartych w książce materiałów. Autorka porządnie się przygotowała z zakresu chemii, trucizn, biologii człowieka a także działania tajnych służb oraz sposobach na ukrywanie się, szybką zmianę wizerunku, unikanie monitoringu oraz informacje jak nawyk może być dla ciebie śmiertelny.

Chemik to książka dobra, lecz nie porywająca. Byłam świadoma pióra Meyer i może  dlatego się nie zawiodłam. Kartki same się odwracały, co też jest sporą zaletą. Jestem przekonana, że autorka jeszcze nas kiedyś zadziwi, ale dajmy jej czas.

„Każdego dało się złamać. Istota ludzka mogła oprzeć się bólowi tylko do czasu.”

 

Tytuł: Chemik

Autor: Stephenie Meyer

Wydawnictwo: Edipresse Polska S.A.

Moja ocena: 6/10

Może i te posty polubisz

8 komentarzy

  1. Panuje niestety ten dziwny dla mnie stereotyp, że czytanie “Zmierzchu” to coś poniżającego. Moim zdaniem każdy powinien mieć prawo wyboru co darzy szacunkiem, a co nie. Akurat nie mam nic przeciwko twórczości Meyer i chętnie zapoznam się ze “Zmierzchem” jak i z “Chemikiem”. Dam autorce szansę, bo każdy na nią zasługuje.

Dodaj komentarz