Ember in the ashes. Pochodnia w mroku – Sabaa Tahir

Imperium ognia w wydaniu Saby Tahir to młodzieżówka, która przełamała dużo schematów, czym zdobyła moje serce w 2015 roku. Długo czekałam na drugi tom, ale się doczekałam. Zapraszam na recenzję Pochodni w mroku.

 

„Niepowodzenie nie ma takiego znaczenia. Ważne jest, co zrobisz, kiedy ci się nie powiedzie. Od tego zależy, czy jesteś dobrym przywódcą, czy kimś niewartym uwagi.”

 

Saga Ember in the ashes to fantastyczna powieść przedstawiająca losy młodych ludzi żyjących w czasach niewolnictwa i bezwzględnego posłuszeństwa wobec Imperium. Laia i Elias – głowni bohaterowie stali się uciekinierami ściganymi przez każdego żołnierza w kraju, a szczególnie przez matkę Eliasa – komendantkę.

 

Po raz kolejny mogłam się zatopić w niesamowicie brutalnym świecie wykreowanym przez Tahir i podążać za bohaterami czując w sobie wszystkie emocje. Autorka po raz kolejny poprowadziła narrację z perspektywy kilku osób, dzięki czemu mamy podgląd na Laię, Eliasa czy Helenę. Ten zabieg powoduje, że moje serce otwiera się na wszystkie postacie i z zapartym tchem przyglądam się im przygodą.

Pochodnia w mroku to droga jaką musi pokonać młoda dziewczyna, aby odnaleźć i uwolnić brata. W pierwszej części wykazuje się niezwykłą odwagą zostając niewolnicą komendantki, ale w drugim tomie Laia pokazuje też pazur i swoją determinację. Natomiast Elias to mężczyzna godny uwagi. Jego dobre serce powoduje, że dba o ludzi, których spotyka, a szczególnie o Laię. Helena zachwyciła się swoim czarem w pierwszym tomie, a w Pochodni w mroku tylko przekonałam się, że nie tylko faceci „mają jaja” a będąc jedyną kobietą między mężczyznami trzeba mocno walczyć o swoje. Helena dała radę, nie tracą przy tym swoich idei.

„To uczucia czynią cię człowiekiem – mówi Elias. – Nawet te niedobre mają swój cel. Nie tłum ich w sobie. Jeśli je zlekceważysz, z tym większą mocą dadzą o sobie znać.”

Niestety podróż do więzienia, w którym przetrzymywany jest Darin nie jest łatwa. Plusem książki jest ukazanie wyrzeczeń wielu ludzi, aby pomóc naszym bohaterom, włączając w to postacie nie z naszego świata. Ale jak to bywa również w życiu, nie zawsze powinniśmy ufać wszystkim ludziom… a śmierć czai się wszędzie.

Nie odbyło się bez wątku romantycznego między postaciami – Laią i Eliasem. Do tego autorka dodała nam pasażera na gapę – Keenana, młodego mężczyznę z ruchu oporu zafascynowanego Laią. Mimo wszystko wątek ten nie zakończył się schematycznie i byłam zaskoczona zakończeniem.

„Większość ludzi jest tylko iskierką w wielkim mroku czasu. Ale ty taka nie jesteś. Jesteś pochodnią w mroku. Jeśli tylko zechcesz zapłonąć.”

Podsumowując, jest to książka dla osób lubiących szczyptę fantastyki, bo nie brak jej w kontynuacji tej sagi. Nie można też mówić o nudzie. Narracja jest doskonała, warsztat pracy autorki robi wrażenie. A mimo wielu trudnych doświadczeń, jak wszechobecna śmierć i cierpienie, książka wciąga bez reszty.

Ja przepadłam! A Wy?

 

 

Tytuł: Ember in the ashes. Pochodnia w mroku

Autor: Sabaa Tahir

Wydawnictwo: AKURAT

Moja ocena: 10/10

Może i te posty polubisz

2 komentarze

  1. Również przepadłam, tak się cieszę, że wyszedł drugi tom. Uwielbiam Helenę, najbardziej interesuje mnie jej los. Tylko wiesz co? Nadal nie wiemy co z KUCHARKĄ… 🙂

Dodaj komentarz