Faza na… grę planszową DUUUSZKI – bądź szybki jak błyskawica!

Kolejna odsłona gier planszowych na moim blogu. Pierwszy wpis dotyczył gry 5 SEKUND, która stawia wysoko poprzeczkę inteligencji graczy. Dzisiaj zaprezentuję Wam grę na szybkość – DUUUSZKI – bądź szybki jak błyskawica!

 

Egmont wydało planszówkę, która zapewnia świetną porcję zabawy na imprezach domowych. Zasady są banalne i szybkie do skojarzenia, co gwarantuje udany wieczór.

Reguły:

Rundę zaczyna najstarszy gracz, który ze stosu kart wykłada przodem jedną kartę z obrazkiem. Na obrazku znajdują się dwa przedmioty w odpowiednich kolorach. Na stole leżą drewniane odpowiedniki tych przedmiotów: czerwony fotel, niebieska książka, zielona butelka, szara mysz i biały duch. Wyłożona karta pokazuje, który przedmiot trzeba złapać. Wygrywa ten, kto pierwszy zdobędzie odpowiedni przedmiot. Dla utrudnienia są dwa rodzaje kart – jedne pokazują rzeczywisty kolor przedmiotu, a na innych są inne kolory przedmiotów niż drewniane i wtedy trzeba znaleźć ten, którego nie ma na obrazku. Skomplikowane? Nie! W momencie pierwszej gry jesteśmy w stanie złapać reguły i przystąpić do rozgrywki.

Pudełko:

Małe, lekkie, zabawne i przykuwające uwagę. Zawiera instrukcję gry, 5 drewnianych przedmiotów oraz 60 kart. Na pudelku znajduje się informacja, że gra przeznaczona od 2 do 8 graczy, w wieku od 8 do 100 lat i trwająca do 20 min.

 

 

Zabawa:

Cała zabawa polega na błyskawicznemu spostrzeganiu jaki przedmiot należy złapać. Nie jest to proste, gdyż obrazki czasami są zgodne z kolorami drewnianych przedmiotów, a czasami nie.

Osobiście grałam w tę grę w 4 osoby. Wydaje mi się, że jest to wystarczająca ilość, gdyż przy większej ilości może zrobić się tłoczno. Jest śmieszne – gwarantuje! I niestety również bywa groźnie. Co prawda u mnie nie doszło do rozlewu krwi, ale przy rzucaniu się na dany przedmiot trzeba uważać… zwłaszcza jeśli ma się długie paznokcie. Zabawne są momenty, w których ktoś z graczy jest tak szybki, że inni nawet się nie zdążą ruszyć lub kiedy dwóch się bije a trzeci korzysta i zdobywa przedmiot. Muszę również przyznać, że dosyć dobrze mi idzie w tej grze. Zadrapania są częste, ale śmiech i duża dawna adrenaliny powoduje dobry nastrój na cały wieczór.

O grze:

Autorem jest Jacques Zeimet. Ilustracje przygotowała Gabriela Silveira. Jedna runda to ok. 20 minut. Cena waha się między 45 zl a 50 zł. Drewniane przedmioty są dobrze wykonane, a obrazki na kartach wystarczająco duże. Jednym minusem może być pomyłka koloru szarego z niebieskim, zwłaszcza kiedy gra się w nocnych godzinach przy sztucznym oświetleniu. 

Jestem przekonana, że dzięki grze można poćwiczyć refleks, spostrzegawczość i zacieśnić więzi między współgraczami. Polecam!

Znacie?

 

 

Może i te posty polubisz

Dodaj komentarz