MOC FILMÓW… czyli co oglądałam w styczniu

W kinie…

 

Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda – reż. David Yates

Oglądałam pierwszą część i nawet byłam nią zainteresowana. Niestety już druga odsłona zmęczyła mnie i po pół godzinie wyszłam z kina. I do tej pory nie mam potrzeby obejrzenia tego seansu.

  Powrót Bena – reż. Peter Hedges

Fantastyczna kreacja Julii Roberts jako matki uzależnionego syna. Tytułowy Ben wraca z odwyku na święta do domu. Jedni członkowie rodziny się cieszą, inni mają wiele podejrzeń. Sam film w końcówce lekko przesadzony, ale i tak warty obejrzenia.

 

Bumblebee – reż. Travis Knight

Trensformersy nie należą do mojego ulubionej serii, aczkolwiek widziałam wszystkie części. Narzeczony namówił mnie na ten sequel, choć nie miałam za szczególnej ochoty na niego. I cieszę się, że dałam się zabrać, gdyż Bumblebee okazał się przyjemnym filmem rozrywkowym.

  Ralph Demolka w Internecie – reż. Rich Moore, Phil Johnston

Nie widziałam pierwszej części, ale to mi nie przeszkadzało w odbiorze tego filmu. Animacja na wysokim poziomie, morał z bajki również dobitny i dla dorosłych i dla dzieci. Ciut w finale było za dużo scen i zaczynałam się lekko rozpraszać, ale mimo tego chętnie kiedyś jeszcze obejrzę go powtórnie.

 

Underdog – reż. Maciej Kawulski

Nie przepadam za filmami o sportach walki. Jednak zapowiedź tak mnie zainteresowała, że postanowiłam na niego pójść. Moje obawy się szybko rozmyły. Samych scen walki było minimum, reszta to dramat byłego sportowca, który musiał sobie radzić z codziennością – bólem i samotnością. Dobra produkcja, nieźli aktorzy. Może też powstać sentyment podczas oglądania przygotowania do walki głównego bohatera – prawie jak Rocky Balboa.

  Mój piękny syn – reż. Felix Van Groeningen

Kolejny film o uzależnieniu. Chociaż Powrót Bena i Mój piękny syn opowiada historię relacji rodzicielskich z uzależnionym dzieckiem. Nie są to typowe produkcje o samym nałogu. Mój piękny syn to cudowny obraz walki ojca o zdrowie i życie ukochanego syna. Obaj aktorzy: Steve Carell oraz Timothée Chalamet wykazali się talentem i zbudowaniem świetnej więzi między bohaterami. Czułam ten film całą sobą. Polecam!

 

Spider-Man Uniwersum – reż. Bob Persichetti, Peter Ramsey

A oto najlepsza produkcja w tym miesiącu. Animacja dopracowana, postacie z charyzmą, poczucie humoru, dobry scenariusz i to coś, co nie pozwala oderwać wzroku z ekranu. Byłam pod wrażeniem, choć wiem, że może tak być bo jestem fanką Marvela.

Diablo. Wyścig o wszystko – reż. Michał Otłowski, Daniel Markowicz

Kręci was szybka jazda? Wyścigi? Piękne kobiety w szybkich samochodach? A może film akcji? Jeśli tak, to NIE IDZIE NA TEN FILM, tego tutaj nie znajdziecie. 

Za ten seans powinni zwracać pieniądze.

Kartoteka 64 – reż. Christoffer Boe

Dwóch śledczych prowadzi sprawę z przed 12 lat, a z każdym nowym szczegółem włosy jeżą się na ciele. Bardzo podobały mi się postacie i scenariusz. Duńska produkcja kryminalna, którą się dobrze ogląda. 

 

Poza tym w domu dopadliśmy się do serii Szybkich i wściekłych i prawie na raz (dwie dobry) obejrzeliśmy wszystkie 8 części [ponownie]. Nie są to filmy wysokich lotów, raczej rozrywkowe, które pozwalają zapomnieć na chwilę o codzienności. Myślę, że lubię je z powodu samochodów i wyścigów, bo jestem amatorką szybkiej jazdy i ten rodzaj rozrywki na ekranie po prostu mnie kręci. Dodatkowo zobaczyliśmy Split, aby ze spokojem zobaczyć najnowszy film pt. Glass.

Jak Wasze premiery?
Oglądaliście coś ciekawego?


Może i te posty polubisz

16 komentarzy

  1. W styczniu udało mi się oglądnąć kilka filmów, nieco starszych, dzięki mojemu mężowi, który kocha filmy, więc trochę ich nadrobiłam 😀
    Natomiast z nowości to marzy mi się obejrzeć Underdog – kocham sporty walki ♥, Diablo oraz Kogel Mogel 3 <3 😀

    Pozdrawiam,
    coraciemnosci.blogspot.com

    1. Ja też oglądam dużo, ponieważ razem z moim mężczyzną mamy zamiłowanie do kina 🙂
      Co do Underdoga to się nie rozczaruj, bo tam jest naprawdę niewiele scen walki. To raczej dramat. A Diablo… no cóż… idziesz na włąsne ryzyko :]

  2. Wow, wiedzę, że naprawdę kochasz kino, bo i dużo filmów obejrzałaś, i tak naprawdę jakby nie patrzeć premiery 😀
    Trochę mnie zdziwiłaś z Fantastycznymi Zwierzętami, dlatego bo dla mnie to jest nareszcie dobry film z uniwersum Harry’ego Pottera (bardzo nie lubię filmów o nim). A pozostałe filmy w większości planuję obejrzeć 🙂

    1. Mam karte abonamentowa do kina, wiec chodze do kina za grosze:-)
      Ja tez nie lubię HP, wiec i filmy z tego uniwersum do mnie nie przemawiaja.

  3. Fantastyczne zwierzęta oglądałam pierwszą część i już ona mnie nie zachwyciła, dlatego na drugą nie wybieram się do kina, ale pewnie z ciekawości i głupoty obejrzę, choćby dla Deppa, którego uwielbiam! <3 Ralpha Demolkę na pewno obejrzę, ponieważ uwielbiam pierwszą część <3 Ta bajka jest taka kolorowa i śliczna 😀 ,,Diablo" kojarzy mi się z podróbką Szybkich i Wściekłych, więc do kina nie pójdę, ale pewnie kiedyś tam zechcę go zobaczyć. A co do samych F&F to sama chętnie zrobiłabym sobie taki maraton, więc całkiem możliwe, że tak to się właśnie dzisiaj skończy, bo też mnie kręci ten film 😀

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

  4. Oglądałam tylko “Zbrodnie…” i też nie byłam zachwycona. Wprawdzie obejrzałam do końca, ale bez zbytniego zainteresowania, a zakończenie było zwyczajnie denerwujące. Za to na Ralpha jeszcze nie poszłam, ale muszę nadrobić 😉

  5. Ja w sumie oglądałam tylko seriale, o ktorych wspomniałam w zestawieniu ulubieńców miesiąca na blogu Czytaczy. Jeżeli chodzi o kino to dawno w nim nie byłam.

  6. Ja wczoraj po bardzo długiej przerwie od filmów oglądałam thriller/kryminał “Colombiana” czy jakoś tak 😛 Ostatnio dałam się ponieść na Netflixie także serialowi “Ślepnąć od świateł” – ale ukończyłam go z mieszanymi uczuciami. Chętnie zaś zobaczyłabym “Underdoga”.

  7. Nie przypominam sobie żadnych ciekawych filmów obejrzanych w styczniu… ale to głównie dlatego, że teraz oglądam przede wszystkim seriale na Netflixie;)

  8. Ja w styczniu nie obejrzałam żadnego filmu.. 🙁 Natomiast mam książkę “Mój piękny syn” i jak tylko ją przeczytam, chciałabym zobaczyć ekranizację. Co do Szybkich i wściekłych, to lubię pierwsze części. Każda kolejna jest nudna i w sumie taka sama 🙁 Moim zdaniem zdecydowanie za dużo części jest w tej serii. A no i muszę koniecznie nadrobić “Fantastyczne zwierzęta”, za które ciężko mi się jakoś zabrać 🙁 Powodzenia w lutym 🙂

Dodaj komentarz