Krótka historia czasu. Od wielkiego wybuchu do czarnych dziur – Stephen Hawking

Chociaż jestem zdecydowanie umysłem humanistycznym zawsze ciągnęło mnie do wiedzy z zakresu kosmosu, który mnie fascynuje. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zysk i S-ka mogłam przeczytać książkę wybitnego fizyka Stephena Hawkinga. Krótka historia czasu była lekturą satysfakcjonującą, ale również pobudzającą mój umysł do wysiłku. Zapraszam na recenzje.

Omawiana dzisiaj pozycja popularnonaukowa została wydana 1988 roku, a jednak wiedza w niej zawarta w większości jest aktualna. Przede wszystkim zaznaczę, że to moje pierwsze zetknięcie z książką Hawkinga i jak sam pisze na początku starał się być jak najbardziej zrozumiany przez szarych ludzi. Muszę przyznać, że fizyka kwantowa nie jest moją mocną stroną, więc czasami bywało różnie. Przede wszystkim autor opisywał trudne (dla mnie) zjawiska przez co dopiero przy podawaniu obrazowych przykładów byłam w stanie poukładać sobie tę wiedzę w głowie. Wielki plus należy się również za obrazki, ilustracje, wykresy, schematy, które ukazują przedstawiane teorie. Były one dla mnie dopełnieniem słów.

Jak sam tytuł wskazuje pozycja dotyczy historii czasu, od wielkiego wybuchu po czarne dziury. W 11 rozdziałach czytelnik może się zapoznać z pierwszymi koncepcjami o wszechświecie, po teorie naukowe XIX wieku. Najbardziej interesowały mnie informacje o powstawaniu nowych teorii wielkich naukowców Kopernika, Galileusza, Einsteina oraz jego własnych. Po raz kolejny i dokładny mogłam zapoznać się z definicją czasu i przestrzeni, teorią rozszerzającego się wszechświata (którą odkryli dopiero w 1924 r. – nie całe 100 lat temu!), zasadą nieoznaczoności, siłami natury oraz odkrywaniem czarnych dziur i co za tym idzie losami naszego wszechświata. Na koniec Hawking podsumował swoje wywody i pokrótce opisał trzech naukowców – Einsteina, Galileusza i Newtona.

W wielu miejscach fizyk zadawał pytania o rolę Boga w całym stworzeniu świata. Miałam wrażenie, że pomimo swojego geniuszu w tworzeniu nowych teorii naukowych i doszukiwania się praw rządzących wszechświatem – ciągle szukał odpowiedzi jak to wszystko się zaczęło i czy On miał w tym swój udział. Jednocześnie zwracał uwagę, że w minionych epokach ludzie wierzyli, że pewne zjawiska pochodzą od Boga, dopóki nie zostały wyjaśnione metodą naukową (np. pioruny). Stawia on hipotezę, że być może potrzebujemy Stwórcy tylko dlatego, że nie pojmujemy jeszcze całego stworzenia wszechświata i nie mamy opracowanej jednej teorii, która da nam odpowiedzi na wszystkie pytania.

Krótka historia czasu w dużej mierze skupia się na czarnych dziurach oraz unifikacji fizyki, co widać, że jest mocną stroną Hawkinga. Jako totalna amatorka w dziale fizyki muszę przyznać, że były momenty, kiedy musiałam po raz kolejny czytać zdanie, ale na niewiele się to zdało. Wtedy ratowały mnie właśnie przykłady, a ponadto na końcu książki znajduje się słownik, który w sposób zrozumiały dla mnie tłumaczył omawiane zjawiska.

Do moich ulubionych rozdziałów na pewno zaliczam Rozszerzający się wszechświat, ale przede wszystkim Strzałkę czasu. To było dla mnie bardzo odkrywcze przeżycie, spojrzenie na problemy, o których wcześniej nigdy nie myślałam. Dało mi to możliwość pobudzenia umysłu, refleksji i chęci rozmowy o tym z najbliższą osobą. W książce nie brakuje też przemyśleń autora, nawet informacji o swojej chorobie, która nie przeszkodziła mu w wybitnych osiągnięciach na polu astrofizyki.

Podsumowując, jest to dzieło warte przeczytania, choć czasem bywa trudne w odbiorze (w momentach wyjaśnianych koncepcji naukowych). Stephen Hawking to znana osobistość XIX wieku, którego geniusz możemy podziwiać w książkach. Miałam wielką satysfakcję z lektury, a przy tym widziałam także radość pisania i fascynacje światem oczami Hawkinga (np. jak pisał, że jakieś zagadnienie matematyczne go podnieciło i zaczął szukać na nie odpowiedzi :P).

Krótka historia czasu. Od wielkiego wybuchu do czarnych dziur
Autor: Stephen Hawking
Tłumaczenie: Piotr Amsterdamski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tytuł oryginału: A Brief History of Time. From the Big Bang to Black Holes
Data wydania: 2 listopada 2015
Liczba stron: 296
Kategoria: astronomia, astrofizyka

Może i te posty polubisz

3 komentarze

  1. Widzę, że jest nowe wydanie :). Polecam Jeszcze krótszą historię czasu- treściowo jest o wiele przyjemniejsza i przystępniejsza 🙂

Dodaj komentarz