OSTATNI DZIEŃ MIESIĄCA

Żegnamy PAŹDZIERNIK…

Przeczytałam: 6 książek

 

Zdrowa woda. Eliksir młodości i piękna

Autor: Sonia Lucano
 
Książeczkę (bo inaczej nie można nazwać tych paręnaście stron) zakupiłam na Znaku za parę złotych. Na szczęście, gdyż Zdrowa woda, to bardzo szybki przegląd z jakimi owocami, warzywami i ziołami możemy urozmaicać smak czystej wody.
 

Insulinooporność. Zdrowa dieta i zdrowe życie

Autor: Dominika Musiałowska
Od kiedy okazało się, że posiadam zespół metaboliczny zwany Insulinoopornością – musiałam zgłębić wiedzę na ten temat. Tak się złożyło, że w tym miesiącu wyszła pierwsza na polskim rynku książka na ten temat, więc musiałam ją mieć. Obecnie ta pozycja krąży wśród moich znajomych, a ja sama również nie raz po nią sięgnę.
 

Superfood. Przepisy na zdrowe, odżywcze i energetyzujące posiłki

Autor: Cinzia Trenchi

Kolejna pozycja o zdrowym jedzeniu na mojej półce. Superfood niestety nie zdobył mojego serca. Potrawy nie są dla mnie (po za dwoma przepisami) i mnie nie przekonują. Ładne w tej książce są tylko fotografie.

 

Czasami kłamię

Autor: Alice Feeney

 Thriller psychologiczny, który mnie pochłonął i spowodował otwarcie buzi na zakończenie.

Recenzja –> tutaj

 

Skóra. Azjatycka pielęgnacja po Polsku

Autor: Barbara Kwiatkowska
 
Pielęgnacja skóry to podstawa, a patrząc na Azjatki możemy im tylko zazdrościć pięknej cery. Wobec tego możemy dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Pani Kwiatkowska dosyć precyzyjnie tłumaczy i opisuje każdy krok. Więcej w recenzji za kilka dni.
 

Z popiołów

Autor: Martyna Senator
Premiera książki 8 listopada, ale dzięki uprzejmości Wydawnictwa miałam możliwość już się z nią zapoznać. Zapraszam serdecznie na recenzje Z popiołów 3 listopada, bo zapewniam was, że warto.

Szczególnie polecam:


Brałam udział w wyzwaniu:

52 książki 2017 – 6 książek (ogólnie 56)

Tym samy udało mi się sprostać wyzwaniu rocznemu! Jestem ciekawa ile jeszcze zdołam przeczytać książek do końca roku. Mój najlepszy wynik to ponad 80, ale chyba nie uda mi się go przekroczyć.


Filmy:

Post dotyczący obejrzanych filmów w październiku pojawi się 2 listopada. Zapraszam! 

Największa radość tego miesiąca, jeśli chodzi o kino, to otwarcie Centrum Handlowego Wroclavia. Myślę, że kolejna galeria we Wrocławiu nie była potrzeba, jednak ma dwa plusy, które mnie osobiście zachwycają. Po pierwsze mam do niej naprawdę blisko (parę minut). Po drugie posiada ona 20 sal kinowych Cinema City, w tym jedną I MAX. W końcu we Wrocławiu będzie ten ogromny ekran! Oczywiście już po kilku dniach od otwarcia zaliczyłam z partnerem I MAX 3 D 🙂


Inne:

Dodatkowo na blogu opublikowałam recenzje książek:

 

 


Nowości na mojej półce:

BIBLIOTECZKA PUCHNIE… czyli nowości na mojej półce -> tutaj i tutaj

Sporo stosików i wiele do czytania, co może być piękniejsze niż nowe paczuchy z książkami 🙂


Prywatnie:

W październiku w dalszym ciągu trzymałam dietę. Tym razem na wadze i w cm zeszło całkiem sporo, że nawet znajomi zaczęli zauważać. Już mi troszkę lżej z tym, że muszę uważać na to, co jem. A moim wielkim sukcesem jest picie herbaty… bez cukru!

Poza tym we Wrocławiu wszędzie widać jesień, co obrazują niektóre fotki poniżej. Zrobiło się zimno, buro i nieprzyjemnie, ale to tylko pretekst, aby częściej poleżeć pod kocem z książką lub dobrym filmem.

Zakończyłam serial Dexter. Zaczęłam Outlander, który tak mnie wciągnął, że w trzy dni oglądnęłam pierwszy sezon (16 odcinków). Mam też wszystkie książki Gabaldon,  które również planuję przeczytać.

Najważniejsze jednak zmiana dotyczy samochodu – w końcu zdecydowałam się na kupno czegoś lepszego, niż miałam. I teraz popierdzielam po mieście Golfikiem.


JAK WAM MINĄŁ MIESIĄC?

Witam LISTOPAD

Może i te posty polubisz

8 komentarzy

  1. 6 książek to dobry wynik 🙂 mnie też tyle udało się przeczytać, plus jedną dokończyć (od dwóch miesięcy nie mogłam się za to zabrać) 🙂 Życzę zaczytanego listopada 🙂 Kto wie, może uda się pobić czytelniczy rekord 🙂

  2. Jeszcze w nowym centrum handlowym nie byłam, ale będę musiała się wybrać, bo też mam w miarę blisko. U mnie 11 książek, a najlepszą oczywiście Sanderson ;P “Czasami kłamię” mnie zastanawia, ale jeszcze się waham czy czytać czy jednak nie. Może kiedyś 🙂
    Zaczytanego listopada!
    houseofreaders.blogspot.com

Dodaj komentarz